Wczoraj namówiłam wreszcie swojego męża kupić abażur z kryształów (to co wisi z lampami na suficie), baaardzo drogi (pół roku zbieraliśmy).
Pojechaliśmy do sklepu, kupiliśmy abażur, na skrzydełkach szczęścia popędziliśmy do domu, po drodze kupiliśmy butelkę koniaku (trzeba nowy zakup ... tego tamtego, no obmyć).
Siedliśmy przy stole, najpierw strzeliliśmy po 50, potem powtórzyliśmy, no i mówię do swojego męża: a może powiesimy od razu ten abażur?
@brusyo: ehh mój stary w to napierniczał nieraz. Próby namówienia go na PSP (że niby podobne i będzie mu sie lepiej grało [a tak na prawdę chciałem dla siebie XD]) spełzły na niczym XD
@mjentos: nie lepiej se kupic? najtansza kablowka w miescie:D
Wojtek
Wszystkie posty wyrażają jedynie opinię autora w dniu dzisiejszym. Nie mogą one służyć przeciwko niemu w dniu jutrzejszym, ani każdym innym następującym po tym terminie. Ponadto autor zastrzega sobie prawo zmiany poglądów, bez podawania przyczyny.
#rewolucja