Pierwszą postacią jaką robię w Simsach jest zawsze Goblin Malarz - zielonoskóry, obleśnie tłusty artysta-samotnik z fobią społeczną.
Urządzam mu w piwnicy mały przytulny kącik ze sztalugą, kibelkiem, lodówką, łóżkiem, prysznicem i koszem na śmieci, po czym zamykam go tam i usuwam jedyne schody na górę. Jego jedynym zajęciem jest malowanie obrazów. Całymi dniami tylko maluje i maluje i staje się w tym coraz lepszy, aż w końcu jego obrazy są warte
@PyraPrzeznaczenia: troche to. simsy nic nie zrobią jeśli nie mają nastroju.
troche to wkurzające gdy ty musisz uczyć się do kolokwium 3 noce głodny, niewyspany, znudzony, w brudnym pokoju żeby zaliczyć, a taki jaśnie sim focha że nie będzie sie teraz uczyl bo nie głaskał psa od 3 godzin
@3nriqu3: @bobo1992: zrobiłem mały nakład z czego w sumei zesżlo mi wszystko zostały jakies niedobite, ( ten tez do idealnych nie nalezy) jesli znajde troche czasu by dobić kilka to się odezwę
źródło: comment_N2K5EvUvO2mIOWhjfFNWTYAI9IqcNjYB.jpg
Pobierz