Słyszę jak u sąsiada dzieci bawią się w mechanika. Młody ma z 8 lat a jego siostra z 6. Młoda podjeżdża hulajnogą pod garaż i mówi, że „w jej Tiguanie brakuje płynu w chłodnicy”. Ten jej mówi żeby zostawiła auto i przyjechała jutro. Za chwile mija ten zabawowy dzień, młoda przychodzi i słyszy że jednak było więcej roboty, bo hamulce były złe i coś tam jeszcze i że to będzie 500zł za

bartman09 via iOS














