@a2rec OFE i tak pójdzie do demontażu a ZUS i tak zbankrutuje. Także decyzja to kwestia tego czy Ci się chce poświęcić trochę czasu i zrobić na złość Szczurkowi czy nie :)) Ja jeszcze nie wiem.
Zaś wyjdzie, że spamuje ale najwyraźniej mamy zastój w muzycznej twórczości Wykopu. Ja tylko chciałem się pochwalić i zadziałac ku chwale kapeli.Tak więc wcześniej nieopatrznie i nierozważnie otagowałem poprzedni wpis, za który przepraszam i który usunąłem. Tak w skrócie:
gramy od niedawna, próby mamy raz , daw razy w tygodniu, wkrótce urodzi mi się drugie dziecko :P... prezentuję dziś tzw selftitled:
SZLAG! Znowu pęknięta szprycha koło tak rozcentrowane że musiałem zdjąć tylni hamulec i ostrożnie jechać do domu jakieś 4km, na szczęście głównie pod górkę...
@wspodnicynamtb: jeszcze pytanie z ktorej strony i w ktorym kole ta szprycha, jak ci pusci od napedu to powinno byc widac ugiecie, no chyba ze obrecz jakas mega mocna, np. downhilowa
Poszła tylna, aż huknęło na wyboi, koło złąpało odchył jakieś ze 3-5mm, starczyło by trzeć o klocki, musiałem rozpiąć V-brejka by jakoś jechać, strona chyba prawa od napędu. Felgi mam chyba Kellys Draft.
Ja jak jeżdżę do pracy, to biorę plecak z laptopem i akcesoriami, do tego ciuchy na zmianę, ręcznik, jakieś tam kosmetyki... łącznie wychodzi ok. 10-12 kg - tak, odczuwa się to na prędkości :D
Ale podobno zamiast odchudzać rower, przez płacenie tysięcy złotych za 1kg mniej na rowerze (osprzęt), lepiej odchudzić siebie ;) jak masz z czego schodzić, to pójdź w tym kierunku, to
@grzgar: Ohh, zapomniałem dodać że to wszystko ( ciuchy na zmianę, detki na zmianę, pompkę klucze) przerzuciłem do plecaka!!! Ale jadąc i patrząc na licznik miałem wrażenie, że jedzie mi sie lżej niż z obciążonym tylnym kołem.
#100smutnychbrazylijczykow