Dlaczego tak ciężko się płaci gotówką, tylko "nie mam wydać" i to płatność 20-30zl, płacąc 50. a płacąc 100 to już tragedia...
Choć tutaj sądzę że to wina wyłączenie kierownictwa, które zabiera cały utarg i daje śmieszne ilości do kasy na resztę.
Najgorzej jest w żabce i biedronce, tam płacąc banknotem to przestępstwo.
Choć tutaj sądzę że to wina wyłączenie kierownictwa, które zabiera cały utarg i daje śmieszne ilości do kasy na resztę.
Najgorzej jest w żabce i biedronce, tam płacąc banknotem to przestępstwo.







Pod co to złoto tak rośnie?