Hołownia to jest zwierze medialne. Dostaje pytania praktycznie od wszystkich, bo jest jedynym który reprezentuje koalicję a z uśmiechem odbija każde pytanie i jeszcze celnie obija argumentami
Niezależnie od poglądów, kiedy najpierw krzyczysz o praworządności i o telewizji jednej partii, a potem w tvp organizujesz debatę tylko dla wybranych kandydatów i samemu nie nie przychodzisz na debaty w nieprzychylnych mediach to po prostu jesteś hipokrytą.
@Xianist: "Mężczyźni o pieniądzach nie rozmawiają" - ale januszcore :D I pomyślcie, że ktoś taki poprzez wpływ na polityków decyduje o losach tego narodu
@crookedman: jeżeli masz dwa stoiska z pepsi, coca cola i zaczniesz dopłacać do coca coli to sprzedawca coca-coli podnosi cene, więcej coli sie sprzedaje więc ludzie zaczynają kupować pepsi bo jest tańsza, więc ta też podnosi cene. Koniec końców dopłaty do jednego wpływają na cały rynek
Polska 2025: Osoba z minimalnym wynagrodzeniem zapłaci składkę wyższą niż ryczałtowiec z przychodem 25 tys. m-c. Dzięki dopłatom do kredytów zyskali deweloperzy i 0,8% społeczeństwa które posiada 3 i więcej mieszkań. Osoby, które zarabiają w okolicy średniego wynagrodzenia i płacą wszystkie podatki oraz składki nie są w stanie nawet wziąć kredytu na drogie mieszkania i będą czekać w kolejce do lekarza 2 lata, żeby umrzeć w trakcie czekania. Kto jeszcze nie kantuje
@PfefferWerfer: otóz to. Polacy są spychani na śmieciówki, dostępnych mieszkań nie ma, a wskaźnik dzietności zaraz będzie najniższy w Europie. Byleby by najbogatszy 1% mógł kupić 5 mieszkanie pod wynajem.
Władza poza wyjątkami to mem. Na każde żądanie podniesienia zasiłku pogrzebowego odpowiadaj, że tak nie można bo doprowadzi to do wzrostu cen usług pogrzebowych (słusznie). Na sam koniec podnieś zasiłek pogrzebowy żeby ulżyć polskim rodzinom. Na każda krytykę dopłat do kredytów na zakup nieruchomosci odpowiadaj, że nie będzie miało to wpływu na ceny, a wszystko to dla młodych polaków. Mam nadzieję że tym razem też będzie na odwrót i dopłat nie będzie.
Systematycznie to powtarzam, broniąc najbogatszych przed podatkami i krzycząc o wolności, jedynie jakiej wolności bronice to do wolności zakładania wam chomąto i bogacenia się WASZYM kosztem. Podatki od nieruchomości są niskie lub zerowe, a od pracy wysokie.
@Xianist: Po tym, co odwalili na Litwie, to nie byłbym za katastrem w żadnej postaci. Skończymy płacąc wszyscy i nic to wtedy nie da, bo kataster może zadziałać "wtedy i tylko wtedy", gdy jest on selektywny.
Polacy nie mogą na chwilę przestać kupować słodzonych napoji, by producent wziął na siebie podatek cukrowy. Ale z podatkiem katastralnym się uda, będzie masowe wypowiadanie umów ( ͡°͜ʖ͡°)
@N331: W Polsce jest prawie 2 miliony pustych mieszkań i prawie tyle samo mieszkań jest wynajmowanych. Nawet jakby ktoś komuś wypowiedział ofertę, to po chwili problem byłby taki, że betonowi inwestorzy biliby się o najemców lub
Podatek katastralny jest w Niemczech, Francji, Hiszpanii, Wielkiej Brytanii czy Szwecji. No ale w Polsce mamy "biednych" emerytów, przez których nie można sensownie opodatkować nieruchomości. W innych krajach tych ludzi nie nazywa się biedakami tylko po prostu landlordami i rentierami, którzy nie powinni być uprzywilejowani kosztem pracującej reszty.
Podatek katastralny jest w Niemczech, Francji, Hiszpanii, Wielkiej Brytanii czy Szwecji. No ale w Polsce mamy "biednych" emerytów, przez których nie można sensownie opodatkować nieruchomości. W innych krajach tych ludzi nie nazywa się biedakami tylko po prostu landlordami i rentierami, którzy nie powinni być uprzywilejowani kosztem pracującej reszty.
@Xianist: Polska to od zawsze kraj feudalny, gdzie elity myślą od zawsze jak się wzbogacić na klasie pracującej.
Według Domańskiego jak posiadasz kilka mieszkań to prawdopodobnie jesteś biednym emerytem i nie można cie opodatkować, ale jak pracuejsz na etacie żeby cudem uzbierać na wkład własny to od lat nie trzeba waloryzować progów bo jesteś za bogaty. Głos na trzaskowskiego to głos za interesem rentierów i deweloperów.
@Khorne_: zastanówmy się kwotowo 1000 zł dopłaty do odsetek czy 1000 zł ulgi to z punktu widzenia popytu na nieruchomości to ta sama kwota. W jednym i drugim przypadku budżet ma 1000 zł mniej, a kupujący nieruchomość 1000 zł więcej. Na poziomie behawioralnym jak ludzie dostaną ulgę do odsetek od kredytów to masową rzuca się na nieruchomości. Ceny wzrosną do niebotycznych poziomów. Zarobią rentierzy, fliperzy i banki.
#debata