Wpis, który mnie do żywego poruszył: księżniczka, która myślała, że hostessy to ładnie pachną i świetnie wyglądają, ale robota to zajęcie dla innych. - pod wpisem wybuchła wojna płci, festiwal s----------a, "jakby nie była kobietą, jakby to był facet"... Kurde, Mirki, zgubiliście clue, chodzi o odpowiedzialność w biznesie. Odpowiedź OP zainspirowała mnie do wyjaśnienia kilku prostych prawd. Przeklejam komentarz: "Ja pierdzielę, zagotowałem się. Pracuję w agencji, sam jestem koordynatorem hostess i jakby
A dlaczego wlasciwie napisales to w nowym wpisie, a nie pod tamtym watkiem?
@giocarte: Po czasie, ale dla wyjaśnienia: OP tamtego posta skomentował mój komentarz, dodany po 20 godzinach, że "szkoda, że nie pojawił się na początku" - chciałem dać mojej opinii szanse na dyskusję. Ot, tyle.
Czy naprawdę, sam fakt dania + jakiemuś wpisowi upoważnia OPa do wołania przez mirkolisty? Na wykop wpadam rzadko, rzadziej, niż raz dziennie, w alertach spodziewam się nowych wpisów od polajkowanych autorów dobrego kontentu, zamiast tego, dostaję relację na przykład z terapii nabierania masy wiecznych przegrywów, którzy postanowili awansować na #mirkokoksy. Nabierajcie, z bożą pomocą, ale nie spamujcie mnie tym, bo przypadkowo polubiłem. #zalesie #gorzkiezale i
Wczoraj na imprezie poznałem Chinkę, bardzo fajna dziewczyna, Taya, świetnie mówi po polsku, w którymś momencie wywiązał się między nami dialog: R.: Wiesz, u nas często mówi się: "Stare chińskie przysłowie głosi..." T.: Ale u nas też tak się mówi. R.: A właśnie, skoro Cię tu mam, to spytam: mówi się u nas często: "Stare chińskie przysłowie mówi: >Obyś cudze dzieci uczył.<". To prawda? T.: (Po chwili rozkminy) Pierwsze słyszę. Kurtyna.
#poznan #pozar #pozary