Czasami łapią mnie w pracy na nockach feelsy. Myślę o swoim domu jeszcze 2 lata temu. Pewnie rano wróciłbym do domu po cichu, w końcu niedziela i mama jeszcze by spała. A może już nie i czekałaby na mnie gotowa jajecznica? Na pewno koło nóg zakręciłby się mój #grubytygrys oczekując na saszetę. Na pewno też zabrałbym psa na spacer po czym nasypał mu michę. Kiedy zmęczony padł bym na łóżko
@Minieri: aż mi się smutno zrobiło jak to przeczytałem, a to nie łatwe. Z wpisu wynika, że też nikogo nie masz- oprócz zwierzaczków przydałaby się jakaś bratnią dusza, może na tym się skup? Ja wiem, że to nie takie proste, więc ostatecznie jak masz duże mieszkanie to może chociaż wynajmij komuś pokój, zawsze jest wtedy do kogo buzię otworzyć
Potężne Ordabasy Szymkent, które niemal równo rok temu były najmocniejszym klubem piłkarskim na świecie przegrały z zawsze groźnym luksemburskim Differdange 1:0 w pierwszym spotkaniu drugiej rundy eliminacji Ligi Konferencji.
Ciekawe jakby potoczyła się ich historia gdyby rok temu był VAR w pierwszych rundach eliminacji.
Podsumujmy: - dobór ekip na mecz otwarcia znakomity - pewne zwycięstwo okraszone golem debiutanta w pięknej akcji indywidualnej - asysta Villara, gdzie w ostatnim sezonie Wiślaków miał bilans 0 g/a - czyste konto dla Sławka i tercji obronnej - Puszcza też pokazała swoje i nie miała się czego wstydzić
Po lewej zadowolony z życia Chad, który ogarnął sobie młodziutką i zadowoloną cipcię, a jego piłkarzyki grają aż miło.
Po prawej wiecznie nieszczęśliwy Cuck, który musi znosić towarzystwo starej baby (mityczną ścianę napotkała 12 lat temu), a jego piłkarzyki zawsze muszą się zesrać metr przed metą.
Z wpisu wynika, że też nikogo nie masz- oprócz zwierzaczków przydałaby się jakaś bratnią dusza, może na tym się skup?
Ja wiem, że to nie takie proste, więc ostatecznie jak masz duże mieszkanie to może chociaż wynajmij komuś pokój, zawsze jest wtedy do kogo buzię otworzyć