Smokowski: Ale barszczyk był pity?
Borek: Słuchaj... jak to się mówi w Falimicao (łapie Smokowskiego za ramie)
Smokowski: Familiżao?
Borek: Familiżao, hehe. No wiesz. Ale nie no uplatycznijmy dyskusję, prawda jest taka że w poważnej firmie masz pewne zasady, masz prezesa,












Siema, mam trochę dylemat dziś i nie wiem co zrobić xD wiem że to głupie i pewnie p------e no ale, konkretnie to zawsze ja się witam z dziewczyną na dzień dobry oraz dzwonię do niej zawsze ja pierwszy już mnie to wkurza szczerze mówiąc xd
Dzisiaj się w ogóle nie przywitaliśmy bo liczyłem że zrobi to pierwsza xD Niby mówi że jej zależy na związku ale jakoś tego nie