Lektor w filmach i serialach. Jak ja tym gardzę.
Siedzi taki typ/typiara i czyta z kartki teksty z filmu. Czyta od niechcenia, w sposób taki, że najchętniej by mu się w ryj wyjechało. Dodatkowo zagłusza całkowicie muzykę, efekty dźwiękowe, oryginalne dialogi. Same testy też najczęściej przekręcone/niepełne w stosunku do tego co faktycznie jest w filmie.
Kto to w ogóle ogląda taki shit?
Po co też coś takiego oglądać ja pytam?
Rozumiem,
Siedzi taki typ/typiara i czyta z kartki teksty z filmu. Czyta od niechcenia, w sposób taki, że najchętniej by mu się w ryj wyjechało. Dodatkowo zagłusza całkowicie muzykę, efekty dźwiękowe, oryginalne dialogi. Same testy też najczęściej przekręcone/niepełne w stosunku do tego co faktycznie jest w filmie.
Kto to w ogóle ogląda taki shit?
Po co też coś takiego oglądać ja pytam?
Rozumiem,








a napisy z pomocą napiprojet powinno pobrać