@Dawid-01100: jeśli chciałbym kiedyś zniknąć z tego świata to mimo wszystko wolałbym spróbować jak największej ilości opcji i możliwości jakie mogą mi pomóc.
@Dawid-01100: też nie chce pod koniec roku, mieć do siebie pretensji że totalnie nic nie zrobiłem w kierunku poprawy sytuacji. Nie chce czuć się taki useless.
@Szczuroskoczek_: Okej czyli argument kosztów, myślę że to jest dużo mniej obciążający pomysł niż uniwersalny dochód podstawowy dla wszystkich. Też chodzi o "przeżycie" tych osób które są w najtrudniejszej sytuacji. Można byłoby dodać do tego osoby które zarobiły np. mniej niż X kwotę w ciągu ostatnich 2-5 lat, myślę że dobry pomysł, może jestem głupi i naiwny ale podoba mi się taki socjal bo nie rozdaje kasy tym którzy jej
@StrzelamZucha95: Tego nie wiem, ale mam trochę czasu jeszcze, więc mam nadzieję, że do tego dojdę. 43 lat nie mam za rok więc zobaczymy. Nie mówię, że mi się uda, ale uważam że ten cel jest bardzo dobry.
@sberatel: No tak, to według Ciebie lepiej wogóle nie próbować? I najlepiej być NEETEM do końca życia? W ten sposób jest szansa na sukces, powiedzmy wynosi ona jakieś 1-5% ale podejście na zasadzie nie próbuj też nie jest super, bo tutaj szansa na sukces wynosi 0%.
@AgentGRU: no dobra, ale te problemy psychiczne to często załamki że jestem bezwartościowym nierobem, to według ciebie lepiej nic nie robić? I mi się poprawi?
@Tomm23: tak trochę poczytałem to co piszesz i ty co chwile gdzieś do jakiejś roboty chodzisz, a robisz z siebie neeta nr 1 na tagu są chłopaki co po 10 lat bez roboty siedzą nawet tej dorywczej
@Tomm23: tak bo masz czas na side bussines albo cokolwiek innego, nie drenuje Cie robienie 8h za orzeszki przy czym nie masz zycia. Mozesz sprobowac sales np w samsungu lub innej telefonicznej sieci