Pare tygodni temu poznałem fajna #rozowepaski na Tinderze rzecz jasna, spotkaliśmy się raz i do dzisiaj ze sobą piszemy. Sprawa jednak nie jest taka łatwa jak się by mogła wydawać, a mianowicie ta laska pracuje w typowym MLM, gdzie chwali się tym ze ma pod sobą 200 ludzi. Osobiście, takie firmy nie kojarzą się zbyt dobrze, wiadomo piramida finansowa blabla. Nie byłoby w tym wszystkim nic dziwnego, gdyby nie to,
@Tito93: Twój zakres km nie ma znaczenia, dotyczy wyszukiwanych przez Ciebie dziewczyn. Ty mając 2km, a dziewczyny np 30km to i tak się im pojawisz. One Tobie już nie.
@Tito93 ja myślałem że te polubienia to ściema zawsze żeby kupić wersje gold i każdemu pokazuje tam 99+, ja tak miałem po trzech dnia to myślałem że to lipa
Elo! Zmatchowało mnie z jedną loszką na #tinder dokładnie w czwartek. Fajnie się z nią pisało, widać było, że jest zainteresowanie na spotkanie z jej strony. Mieliśmy się jutro spotkać, ale laska nie odpisywała od piątku, pomimo obietnic, że się spotkamy. To postanowiłem że napiszę jej co sądzę o jej s----------u, a ona mi napisała coś w stylu "jeden dzien mnie nie bylo i takie cos xd". W-------m parę bo
Siema mirki! Zauważyłem ostatnio, że dużo dziewczyn z Tindera, jak się do nich napisze po pewnym czasie, pisze że już się z kimś spotyka. Miałem 2 takie przypadki. Jakaś nowa moda na olewanie #niebieskiepaski czy co? ¯\_(ツ)_/¯ #tinder #rozowepaski #niebieskiepaski #badoo
Poznałem parę miesięcy temu różową na #tinder, spotkaliśmy się 3 razy, do dzisiaj ze sobą piszemy. Sęk w tym, że ona jest barmanką, która pije na umór. Normalnie co drugi snap jak chleje jakąś wódę albo inny trunek. Mnie to totalnie odrzuca. Ja osobiście piję okazjonalnie parę razy w roku. Jest sens się z nią dalej spotykać? Wyjdzie coś z tego? #tinder
@Tito93: napisz bardziej że wydawanie zarobionych pieniędzy spontanicznie podróże np. że potrafisz polecieć do Paryża kupić koszule a wieczorem do Rzymu na pizzę
@Tito93: Raz z korpo Chinką czikulinką, raz z krejzi Tajwanką, co zwiedziła pół świata. OK, z Tajwanką w końcu nie wyszło, bo się rozjechaliśmy godzinowo, ale klikamy do dzisiaj i mnie zaprasza do siebie na couchsurfing, więc dopisałem. A z Chinką bardzo sympatycznie i poprawnie, ale nudno. I raz z Ukrainką w Kijowie, oprowadziła po mieście, polecam.
@Tito93: Nie mam sztywno celu na zalewanie- raczej pozwalam zeby wynikało to z naturalnego, fajnego kontaktu. Białoruś w trakcie urabiania i spotkań a Ukrainka zaliczona. I byłaby juz na pierwszym spotkaniu ale nie było chaty a przy okazji gonił czas bo rano do roboty :D pykła na 3. spotkaniu zapraszajac do swojej wolnej chaty. Jutro idę z Włoszką na meeting
@Tito93: niektóre nie będą wiedziały nawet o co cho, inne nie będą ogarniały jak działać, a jeszcze inne będą na samą myśl mokre/suche.. to już kwestia na kogo trafisz..
@Tito93 Moim zdaniem to jest tak intymna, ale jednocześnie neutralna rzecz, że nie widzę powodu, dla którego miałbyś to pisać. A jak napiszesz, to istnieje ryzyko, że wyjdziesz na napaleńca.
Komentarz usunięty przez autora