Tak w ogóle to śniło mi się dzisiaj, że mieszkałem w stodole i szczypawice jakieś dziwne tunele robiły, a ja nie mogłem się ich pozbyć. Teraz otwieram okno, a tam szczypawice złapane przez pająka w pajęczynę.
@CloudNine Należy jej się za ciężką pracę i dobry content. Może nie potrafi grać w gry, może nie potrafi nic powiedzieć, może nie ma zdania na żaden temat, może tylko czasem przeczyta co napisałeś na czacie, ale nawet się nie odniesie, ale przecież rozdziawi ryja jak dostanie kolejnego tysiaka donejta.
Ja nigdy nie chciałem nikogo z klasy do domu zaprosić żeby nie było potem beki w szkole, ale raz jedyny byłem zmuszony, bo trzeba było robić projekt na komputerze (komputer hehe w kuchni), a ja nie miałem czym do kolegi jechać. No nie dość, że zobaczył jaka bieda, to jeszcze mnie matka skompromitowała dając mu sok tymbarka tylko na dnie, a resztę zalała wodą. On tego nie wypił i przez cały czas
@Michael_Jackson_ U mnie wtedy przynajmniej nie było starego pijanego w domu (zawsze wstydziłem się koło niego chodzić publicznie, a co dopiero w domu). Ale i tak się zdarzyło, że stałem z kimś z klasy, a tu nagle stary mnie spotkał i kupował przy nas 200 ml wódki, którą przechylał na raz i 0.7l do plecaka.
@Tippler: Obrazek idealnie interpretuje Naszą sytuację: Każdy, kto siedzi w domu, gdzie brakuję kontaktu z drugą osobą, lub nie ma drugiej połówki, zapewne w podobny sposób wyraża swoje emocje w takiej lub podobnej pozycji...
#przegryw