Członkowie rodziny Fugate, mieszkającej we wschodniej części Kentucky, mieli niebieskawy kolor skóry.
Ta historia, znana jako przypadek "Blue Fugates", została dobrze udokumentowana. Rodzina cierpiała na rzadką chorobę krwi - methemoglobinemię, która wpływa na zdolność krwi do przenoszenia tlenu. U rodziny Fugate schorzenie to nie wpływało negatywnie na zdrowie (a wielu z nich nawet żyło długo), ale sprawiało, że ich skóra miała niebieskawy odcień, ponieważ ich krew przenosiła mniej tlenu. Natleniona krew ma jasnoczerwony
Ta historia, znana jako przypadek "Blue Fugates", została dobrze udokumentowana. Rodzina cierpiała na rzadką chorobę krwi - methemoglobinemię, która wpływa na zdolność krwi do przenoszenia tlenu. U rodziny Fugate schorzenie to nie wpływało negatywnie na zdrowie (a wielu z nich nawet żyło długo), ale sprawiało, że ich skóra miała niebieskawy odcień, ponieważ ich krew przenosiła mniej tlenu. Natleniona krew ma jasnoczerwony





Nie mówię o jakichś fancy restauracjach, tylko normalne miejsca, gdzie wpadasz coś zjeść. Obiad + cola za jakieś 16–20 zł. Jakieś curry, ramen, gyudon, kurczak z ryżem itd. I to nie jakieś mikroporcje, tylko normalnie można się najeść.
W Polsce za taki obiad w knajpie to mam wrażenie, że minimum x2, a
źródło: image
Pobierzto się fachowo nazywa fast food. W Polsce też są. I nie mówię o macu czy kfc ale po prostu o barach mlecznych i im podobnym. Jasne jest tego coraz mniej bo Polacy lubią jak jest drogo ( ͡° ͜ʖ ͡°)