Myślę, że każdy ma swoją grę dzieciństwa, którą teraz uważamy za słabą i widzimy jej wszelkie mankamenty, ale będąc młodymi i nie do końca świadomymi graczami bardzo nam się ona podobała. Najczęściej była to gra o budżecie nieprzekraczającym kilku wyjść do baru mlecznego, dodawana do płatków śniadaniowych albo sprzedawana w kiosku ruchu czy innej gazecie. U mnie taką grą był Maluch Racer 2. Będąc małym bardzo lubiłem w nią grać mimo, że






Mam pewien problem w wieku 33 lat. Mieszkam z rodzicami i dobrze zarabiam. Żadna dziewczyna mnie przez to nie chce, iż mieszkam z rodzicami. Automatycznie gdy mówię, że mieszkam z rodzicami i dopowiadam, że to "trochę wstyd" tak między wierszami to mi odpowiada "no, trochę tak". Dzięki czemu nie jestem automatycznie dla niej ciekawym materiałem na faceta. Gdy próbuję zrobić kolejny krok - zawsze jest pierdyliard wymówek. Wówczas gdy z innymi
@calinowski: w najgorszym przypadku jak nie będziesz mieć dziecka czy partnerki to sprzedajesz mieszkanie na emeryturce i przez te 10 lat pozostałego życia wywalasz na podróże, roksy i koks.