
Styber via Wykop
@fonderal: mój ojciec też niedawno zmarł na szpiczaka. Generalnie taka sama historia - leczenie przeciwbólowymi przez około rok czasu(bóle pleców). Później odcięło nogi, zwieracze, klatke piersiową... Zero badań krwi, żadnego RTG, MRI, nic co pozwoliłoby wykryć chorobę na wczesnym etapie rozwoju. J---ć dokturów, którzy leczą skutek zamiast szukać przyczyny.
