Bez kitu, jakie to zajebiste uczucie, że United wreszcie zagrało mecz, po którym są na ustach całego piłkarskiego świata, w pozytywnym tego słowa znaczeniu - gratulują wszyscy, nawet przeciwnicy, bo dziś w Paryżu rozegrano mecz, który z uwagi na wszystkie okoliczności, na pewno zapisze się w historii Ligi Mistrzów.
Aha - United pierwszą ekipą, która awansowała dalej po porażce 2:0 u siebie w pierwszym meczu - tak często dziś przywoływana statystyka (
@vinmcqueen: Rozegranie tego meczu przez Solskjaera to majstersztyk. Oczywiście szczęścia w tym meczu było ponad miarę, ale gdyby MU probowało pójść na wymianę ciosów z PSG to nie byłoby czego zbierać. Do 90minuty konsekwentnie w obronie. Przy takim potencjale PSG stworzyli sobie na prawdę niewiele klarownych sytuacji.
@grzesiu_id: im więcej myślę o tym meczu tym więcej analogii z finałem z Chelsea odnajduję - przecież dziś ewidentnie deszcz nam pomógł, ciągłe ślizganie się czy to Kehrera czy Mbappe, a wtedy? Terry przed kluczowym karnym poślizguje się i nie strzela zwycięskiego karnego. Football bloody hell
@arko123: odrobił lekcje z poprzedniego meczu, tyle że przeciwnik w hui pomógł, ale to m.in. dlatego, że united chciało odrobić, bo normalnie lukaku to stałby i czekał na piłki
@arko123: co o------o united ze swoich akcji oprocz wykorzystywania bledow indywidualnych pilkarzy psg (obronca, buffon i karny) ze tak ogs 'o-----l majstersztyk'? Bo chyba ogladalismy rozne mecze
Komentarz usunięty przez moderatora