To jeszcze temat z dalekosiężnymi planami i spiskami :) Bo ja jestem ciekaw jak dużo rzeczy nie wiedziałem i ile z nich działo się pod powierzchnią. Plan Staholomilliego był dość prosty - zmniejszyć ilość katolików (stąd EDM, Biblia Nowobristolska), ale że te środki okazały się dalekie od wystarczających to chciałem założyć jakąś protestanką okazję na zachodzie.
BTW. Miałem gotową mowę (raczej do zapoczątkowania dyskusji) do wygłoszenia po wygranym powstaniu - miała doprowadzić
Ja knucie zostawiłem babci Gabi ale do końca chciałem być wierny jej rozkazom. Na początku trochę hamował mnie ten cel żeby nie zostać skazanym przez 8 kwartałów ale później odpuściłem gdy zobaczyłem że skazanym można łatwo zostać nawet za składanie fałszywych zeznań a straż wjeżdża mi do biura z buciorami (dzięki Slant) xD
Z biurem detektywistycznym to najbardziej mi szkoda bo chciałem mieć taki swój własny poboczny wątek z Krzemowym i nawet
Pierwotnie miałem plan zostać wtyką mafii w straży miejskiej (oczywiście plan wziął w łeb po opublikowaniu karty postaci ¯\_(ツ)_/¯). Potem grałem jeszcze trochę pod strażników NPC próbując obniżyć ich i tak niskie już morale (bo udział w śledztwach już wtedy polegał u mnie albo na siedzeniu w areszcie a jak dobrze poszło to tylko na zawieszeniu). Po tym jak mnie w końcu wywalili ze straży szukałem przez jakiś czas pomysłu na siebie,
Powstańcie Bristolczycy i wolni ludzie też! Kto możesz tęgą lagę do garści zaraz bierz Bo już królewski but o sobie daje znać Będziemy jak z nut portusów bić i prać!
Drodzy członkowie Kwadratotamtamu, muszę przyznać, że początkowo cieszyło mnie, że nie zniżaliście się do komentowania komedii zainscenizowanej ku uciesze gawiedzi w Martwej. Jednak chodząc po mieście widzę, że lud się niepokoi, gdyż część osób przyjęła to przedstawienie zbyt poważnie. Wydaje mi się, że jednak musicie wystąpić z oficjalnym oświadczeniem, iż jako Kwadratotamtam sprawujący władze w
Jeszcze dodam, że pomysł nie jest mój, ktoś go rzucił w kontekście Lizy (chyba), ale nie pamiętam kto a 500+ wiadomości z dzisiaj mi sie nie chce scrollować - tym niemniej oddaje hołd :)
@Stah-Schek: @TynkarzCzwartejSciany dorzuce jeszcze 100f na wszelkie wymagane koszty dodatkowe (organizacja zebrań, spotkan z wiernymi itd) - ale to w sumie dopiero jak bedzie miejsce do zglaszania akcji grupowych
Jak zapewne Państwo słyszeli, a mogą to potwierdzić w moich księgach rachunkowych, moja ostatnia wyprawa kupiecka okazała się wielkim sukcesem. Mieszkańcy Rivoni są złaknieni naszego Olejku Lacunowego. To dobry rynek zbytu. Ale gdzie mu tam do Starego Świata! To w niego powinniśmy celować. Mamy coś czego nie ma nikt inny! Pora, żeby przyniosło to pieniądze - nie tylko pojedynczym osobom, ale całej osadzie.
@Onde: Tak było by to bardzo smutne... Ale miastu nie zrobiłoby różnicy, gdyż tego wraku i tak nikt nie kupi. Więc dla miasta żadna różnica, czy rozleci się w porcie, czy gdzieś na środku oceanu. Ale mi było by trochę szkoda.
Zgodnie z procedurą P43 formularz 21/J37P2 został złożony w miejscu wiadomym. Dziadku gdzie jest rzeczony formularz? - W pi... wnicy. Zaraz go przyniosę.
@Stah-Schek: Właścicielem karaki jest KKH, nie osada. KKH jest w stanie sprzedać karakę za 7500 funtów (oryginalna cena 8000 funtów). Naprawa do stanu sprawny potrwałaby kwartał i kosztowałaby 5500 funtów; do stanu idealny 2 kwartały, koszt 9500 funtów. Do zakupu należy doliczyć podatek płatny do budżetu osady.
KKH nie oferuje zakupów na kredyt, bo nie jest instytucją kredytową.
Samuel Madarra - Wąsaty Komendant Straży Miejskiej
Kiedy dotarł do garnizonu, zebrał najbardziej doborowy oddział jego ludzi. Wiedział, że porwanie to już nie są przelewki, a prawdziwe przestępstwo, szkodliwe mniej więcej w jednej dziesiątej tak jak podpalenie kościoła. @profesjonalna_skarpeta @Yokaii @Lisaros @endrjuk @Miczubezi @glukonard @gasior22 @Kozlov666 @William_Adama - Słuchajcie! Do tej sprawy trzeba nam P r o f e s j o n a
Z niepokojem spoglądał na dziadka, który co chwilę zamawiał dolewkę. Oby tym razem nie trzeba było wzywać tych nagich przychlastów, żeby go zawlekli do domu. Kiedy ten zaczął rozmawiać z pasztecikiem, stwierdził:
- No pięknie, stary ześwirował. Może czas na wprowadzenie selekcji...
Staholomilli, kupiec Staholomilli miętosił niepewnie w rękach dokument z petycją. Stał przed pałacem gubernatora @lacuna, jednak ogrom gmachu go peszył. Co innego najtrudniejsze nawet rozmowy handlowe, ale teraz stanie przed reprezentantem Władzy. Pokonując niemiłe skojarzenia z wkraczaniem do siedziby Inkwizycji przestąpił próg pałacu Gubernatora. - Pan w jakiej sprawie? Sprawy urzędowe? Pokój 514, czy ma pan ze sobą druk B52? Pan z petycją? Kolejka numer 4 do pokoju 112, proszę wpisać się
Urzędnik spojrzał krzywo na kupca. Kiwnął głową, po czym skierował się w stronę gabinetu, rzucając na odchodne "skontaktujemy się z panem". Kupiec podbiegł do urzędnika, chwytając go za ramię.
- aua
Komentarz usunięty przez moderatora