Pójdę za ciosem i kolejną sytuację opiszę. Ważnym faktem jest, iż posiadam tatuaże na przedramieniu i na ramieniu.
Wczoraj rano przed pracą skoczyłem do marketu po wodę. Idę do kasy, kolejka kilka osób. Ostatni stoi typowy Seba z elektroniczną opaską na nodze, a ponad nią wytatuowany smok na całą łydkę, motzno wyblakły oczywiście. Pod nogami miał pełen koszyk zakupów. Ustawiam się za nim,