@Defined porównujesz życie singla do gospodarstwa domowego z kilkoma osobami. Gotować 20 minut to sobie możesz jak karmisz jedną osobę i możesz jeść makaron z sosem 4 dni pod rząd. Spróbuj tak funkcjonować przy dziecku, alergiach, różnych godzinach powrotu z pracy, lekarzach, szkole, rachunkach i sprawach urzędowych. Z praniem to samo - przy rodzinie pralka chodzi często codziennie. Sortowanie, składanie, prasowanie, odkładanie. Maszyna nie zrobi wszystkiego. Sprzątanie to samo - ciągłe
@Defined jeśli ktoś świadomie wybiera życie solo bez dzieci to siłą rzeczy skala obowiązków jest mniejsza. Ale to nie jest argument przeciwko tezie o nierównym podziale w związkach, tylko opis innego stylu życia. Zresztą większość ludzi i tak wchodzi w związki i spora część albo już ma dzieci albo będzie miała później. A nawet bez dzieci dochodzi kwestia organizacji wspólnego życia. Dwie osoby to zawsze więcej logistyki niż jedna. Jeżeli jedna
@ZdeformowanyKreciRyj to że coś było normą w Twoim domu nie dowodzi tego, że podział obowiązków był tam równy, że wszyscy byli z tego zadowoleni i obiektywnie obciążeni tak samo - i jest to tutaj, na wykopie, nieweryfikowalne. To tylko oznacza, że byłeś dzieckiem i nie widziałeś całego zaplecza. Poza tym też mieszasz dwa poziomy. Problem nie dotyczy tego czy da się uprościć życie tylko kto realnie odpowiada całe zaplecze organizacyjne. Bo
@ZdeformowanyKreciRyj słuchaj, jeśli ktoś ma swoje obsesje i fioła na punkcie fug i sam sobie dokłada 15 godzin szorowania to oczywiście nie jest wykorzystywanie tylko jest to jego prywatny overkill. Tyle że w realnych badaniach problem rzadko dotyczy krochmalenia firanek. Chodzi o podstawy czyli regularne gotowanie, sprzątanie części wspólnych, pranie, zakupy, ogarnianie dzieci, lekarzy, szkoły czy rachunków. I tam różnice nie wynikają z tego, że jedna osoba poleruje sztućce tylko że
@Defined można zrobić obiad w 20 minut albo w 2 godziny tylko clue problemu jest tu zupełnie inne - kto to planuje, wymyśla, pamięta, kupuje, ogarnia i dba, żeby sie w ogóle wydarzało regularnie. To nie jest konkurs produktywności tylko rozmowa o tym, jak dzieli się realną odpowiedzialność między ludźmi. Perspektywa singla jest zupełnie inna, pary zupełnie inna a rodziny z dziećmi jeszcze inna.
@Dupxo7 z tego samego powodu, dla którego faceci pompują miliony w OnlyFans i kamerki. To nie jest kwestia płci ani logiki tylko łatania deficytów emocjonalnych. Wróżby czy bioenergia dają kobietom poczucie kontroli i uspokojenie w sprawach, na które nie mają wpływu. OnlyFans daje facetom iluzję bycia pożądanym i ważnym bez ryzyka odrzucenia. W obu przypadkach nie kupuje się usługi tylko emocję.
@MazurskiSmak nikt rozsądny nie twierdzi, że ciąża jest chorobą. Ciaza jest stanem fizjologicznym o podwyższonym ryzyku powikłań, dlatego jest objęta opieką lekarską, zwolnieniami, hospitalizacjami i statystykami zgonów 🙂Gdyby była neutralna nie istniałaby ginekologia położnicza ani oddziały patologii ciąży.
Kobiety są zdolne do zajścia w ciąże co nie oznacza że każda przechodzi ją lekko i bez szkód. Ewolucja ma w dupie twoją miednicę, kręgosłup, rozejście mięśni brzucha, nietrzymanie moczu i stolca, obniżenie
@MazurskiSmak nie potrafisz odpowiedzieć na fakty, uciekasz w personalne obelgi i tym samym potwierdzasz, że merytorycznie jesteś po prostu pusty. Nie jesteś w stanie logicznie odeprzeć żadnego argumentu i atakujesz ad personam, bo doskonale wiesz, że przemawia przez ciebie po prostu niechęć do płci. A język którym się posługujesz całkowicie dyskwalifikuje cię jako wiarygodne źródło czegokolwiek związanego z opieką zdrowotną xD