Członek komisji wyborczej nie chciał wydać jednemu z wyborców karty do głosowania w lokalu w Szczecinie donosi reporter TVN24 Bartosz Bartkowiak. Przedstawiciel OKW miał próbować wpisywać numer zaświadczenia o prawie do głosowania do prywatnej aplikacji.
Kinga Gajewska pojechała do DPS-u i zostawiła tam worek kartofli. Oczywiście z dobroci swojego serca, a nie dlatego, że jest kampania wyborcza. Zrobiła sobie zdjęcie ze schorowanym człowiekiem i pojechała dalej
Bardzo proszę, żeby nie zwracał się pan do mnie w ten sposób, bo to jest po prostu zwyczajnie nieuczciwe - powiedział Andrzej Duda w Kanale Zero, odpowiadając na pytanie widza o ułaskawienia kolegów, czyli polityków PiS.
źródło: nawrocka
Pobierz