Leśniczy zabił psa na podwórku właścicieli

Leśniczy zastrzelił psa na prywatnej posesji właścicieli we wsi Regny koło Łodzi. Później zabrał martwe zwierzę i wywiózł do lasu. Myśliwy początkowo tłumaczył się, że nie zabił psa na podwórku, tylko przed posesją. Zmienił zdanie kiedy okazało się, że całe zajście widział syn właścicielki domu.
z- 125
- #
- #
- #
- #
- #



Sorki, że Was tak wszystkich wołam ale mogę Wam trochę nakreślić dokładnię tąsytuację (a nie tak jak zrobił to tvn ( ͡° ͜ʖ ͡°) )...
W żadnym wypadku nie zamierzam bronić leśniczego ale jako, że mam działkę obok
Babeczka sama stwierdziła, że gdyby wiedziała, że sprawa się tak rozwinie (tvn, policja), to zgłosiła by po prostu fundacji, że psy uciekły, bo w tej chwili zarówno leśniczy może mieć problemy jak i ona.
Z tego co wiem, to w tej chwili robiona jest sekcja psów, by ustalić czy mają w żołądkach mięso tych danieli...
Tak jak napisałeś, poniosły go nerwy i teraz będzie musiał ponieść tego konsekwencje.