Wkurzylam sie trochę bo byłam na rozmowie o staż i głupia godziłam sie na wszystko nawet jak zapytano czy będę mogła przyjść w weekendy. Na koniec dowiedziałam sie tez ze: No bo wie pani my tu nie mamy sprzątaczki i trzeba czasem sprzątnąć. Okej korona mi z głowy nie spadnie przecież jak umyje podłogę. Ale pani pożegnała mnie słowami: oh mamy tyle kandydatów No nie wiem czy Panią wezmę, nie wiem nie
Każda żona musi być równa. Jeżeli jednej kupisz samochód, to pozostałym czterem też musisz kupić. Tam rzeczywiście trzeba mieć hajs, żeby mieć kilka żon
@Holiday: Przecież to jest wyciągnięte z kontekstu. Samo rozpatrywanie tego tekstu już świadczy o twoich kompleksach. Prowadząca była wyjątkowo prowokująca, co nie wpisuje się w standardy rzetelnego dziennikarstwa, zwykły chłam pokroju Olejknik. Marian pomimo agresywnej retoryki gadał mądrze, ale zdecydowanie przesadził z emocjami. Ta pseudo dziennikarka osiągneła swój cel podważając autorytet Kowalskiego i nakreślając stereotyp agresywnego Mariana, bo merytorycznie nie miała z czym podchodzić.