Miałem okazję pobawić się dziś w trapera-odkrywcę. Miałem do załatwienia sprawę w Sokółce - mieścina pewnie ze 20 tys mieszkańców, czyli nie taka mała. Ma centrum, koścół, ratusz, do tego ze sto ulic, a może i więcej. Po drodze padł mi telefon - z nawigacja itd. Na szczęście pamiętałem adres: ul Kolejowa 25. Oczywiście najprościej byłoby zapytać kogoś o drogę - ale to by ublizyło mojej samczej naturze.
@irecky: takim ludziom przypisuje największą szansę przeżycia w post-apokaliptycznym świecie! Wyprzedzają Cię tylko w klasyfikacji Bear Grylls, Keith Richards i karaluchy.
@irecky: Jadę autobusem, nie jest za luźno, ale miejsce siedzące mam. Trzeba podać bilet do skasowania. Obok stoi mężczyzna. Jak się do niego zwrócić - "Ty", czy "Pan"? Autobus jest ekspresowy. Jeśli mężczyzna nie wysiadł na poprzednim przystanku znaczy, że jedzie do mojej dzielnicy. Jedzie z kwiatami - znaczy do kobiety. Kwiaty wiezie piękne, znaczy to, że i kobieta jest piękna. W naszej dzielnicy są dwie piękne kobiety - moja
@iniekcja: Mój dziadek zmarł mając 89 lat mówił że takie sceny miały miejsce by upamiętnić chociaż jakieś dobre chwile z życia
@coltfire: Mój dziadek po powstaniu, obozie w Pruszkowie i wyjeździe do Wrocławia nigdy nie był w stanie wrócić do Warszawy. Pierwszy raz po 60 latach odwiedził to miasto kiedy ja się do Warszawy przeprowadziłem. W wieku 11 lat stracił całą rodzinę, dom i został zupełnie sam.
@fizzkhalifa: te sprawozdania sa badane przez lata przez kilka urzedow. Za rzadow pisu tez nie bylo zadnych zarzutow. Masz schizofrenie paranoidalna ze wszedzie widzisz spisek? Czy po prostu jestes lemingiem i lykasz wszystkie klamstwa prawicowych mediow jak leci?
Pierwszą ulicą po wjeździe,