Rok szkolny 2016/17 ma być rokiem przejściowym w edukacji. Edukację już dotknęły pierwsze zmiany, bo szesciolatki nie są już objęte obowiązkową edukacją szkolną, a pięciolatki nie muszą już podlegać przedszkolnej. Coraz więcej uprawnień trafia do kuratorów. Nie będzie już testu szóstoklasisty. Zmiany, zmiany, zmiany, a za rogiem czeka reforma ustrojowa.
Tylko jest jeden problem, nie wiadomo po co nam ta reforma. Każda zmiana powinna mieć jakiś sens i odpowiadać na konkretne bolączki systemu.Chociaż,
@Ripper: aż mi się nie chce czytać takiego p---------a, prawda jest taka, że jeżeli uczeń nie ma ochoty się uczyć zmniejszenie grupki do 4osob do nauki języka nic nie da, bo Seba i Matiz i tak będą woleli robić r--------l, albo po prostu nie przyjdą...
Niepotrzebnie wydane pieniądze, rozczarowanie i irytacja z braku efektów takiego specyfiku, unikanie wizyt u lekarza, a w najgorszym przypadku dodatkowe problemy zdrowotne.
@Ripper: To są zwykłe domysły. Jeżeli to przynosi takie zyski, a popularność się zwiększa, skutki są raczej odwrotne.
@Ripper: Twoja ankieta jest lewacka bo dajesz do wyboru tylko dwie lewackie odpowiedzi a ja uważam, że nie powinno być żadnych ograniczeń w handlu lekami i ich reklamowaniu.
Kolejny dowód, który pokazuje czarno na białym jak ograniczone w swoim rozumowaniu są te faszystowskie bandy. W tle słychać uroczystość religijną, pogrzeb, a ten element atakuje kompletnie niewinnych ludzi. Równie dobrze mogliby do tego toi-toia wsypać prochy żołnierzy wyklętych. Poziom żenady byłby analogiczny. Nie macie za grosz szacunku do tego kraju. Wycierając sobie twarze takim pseudopatriotyzmem, a jednocześnie atakując ludzi, którzy Wam nie pasują - "bo tak", "bo myślą inaczej niż
@Ripper: "kondukt żałobny", Ci ludzie nia mają pojęcia co to jest tradycja, pokora i prawdziwa pamięć. Takie jaranie rac, ogromne flagi, paskudne koszulki są tylko na pokaz. To rodzaj mody, subkultury. Prawdziwy patriotyzm ma się w sercu, w rozumie, w swoich działaniach. Im bardziej ktoś chce mi pokazać: "patrz!! jestem patriotą, czy to to widzisz??", tym bardziej jestem pewien tego, że taki człowiek nic o prawdziwym szacunku nie wie.
D. W. cierpiała na depresję i napady paniki od młodzieńczych lat, była leczona lekami antydepresyjnymi przez dwudzieste i trzydzieste lata swojego życia. Pomimo długotrwałego podawania leków, ataki paniki pogłębiały się tak, że w końcu nie mogła sama zostać w pokoju ani wyjść na ulicę. Przed 40 rokiem życia pojawiła się cukrzyca. W 1995 roku, mając 42 lata, pojawiła się w San Antonio Community Hospital w Upland (Kalifornia) skarżąc się na silny ból.
@Ripper: no niecwiem, mi jednorazowa "terapia"pomogła bardziej niż dziewięć lat "profesjonalnego leczenia. Chciałem się tylko raz naćpać a przypadkowo wyleczyłem się z lęków, agresji i stanów depresyjnych.
Nigdy Wojsko Polskie, nigdy żaden polski żołnierz nie zapomni o ofierze krwi prezydenta Lecha Kaczyńskiego, prezydenta Ryszarda Kaczorowskiego, szefa Sztabu, szefów wszystkich rodzajów sił zbrojnych. To jest nasz żołnierski, obywatelski i polski obowiązek, z którego nikt nas zwolnić nie może, jak nikt nas nie mógł zwolnić przez lata sowieckiej okupacji z czczenia bohaterów 1920 r. ~Macierewicz