Wiecie, skąd Polacy wzięli się na Ziemiach Odzyskanych? Rosjanie przywieźli ich z Kresów. A myślicie ze to taka prosta sprawa wysiąść gdzieś na bagnach Prypeci i złapać w siatkę zwinnego, silnego Polaka i wywieźć go na ziemie poniemieckie? No jasne, że nie. Udało im się to zrobić, ponieważ wywozili tylko takich, co albo nie potrafili #!$%@?ć przed siatką, albo byli największymi głąbami na swojej zabitej dechami wsi i sołtys sprzedawał ich Ruskim
Widzisz co to mirko robi ci z mózgu? Poza plusami i tagami świat dla ciebie nie istnieje. To tylko kawałeczek #!$%@? tekstu, a ty zachowujesz się tak, jakbyś doznał oświecenia. Idę się odlać, @WielkaPesaNarodowa, bo nie chcę na to patrzeć.
Kiedyś na woodstocku poznałem bardzo sympatyczną parę gejów i ich 5-cio letniego synka. Mieli cudowne poczucie humoru, spali razem w namiocie obok mojego. Pewnego razu chcieli się ruchać i poprosili żebym zabrał Pawełka na spacer - poszliśmy na koncert Behemota, niestety stałem przy barierkach z małym na barkach i dostałem potężną dawkę gazu musztardowego. Broniłbym się, ale po tabletkach z marichuaną miałem zwiotczałe mięśnie. Jak się obudziłem to mały dogorywał na scenie,
Dzień dobry, mam do sprzedania polandballe, zrobione przeze mnie. Jak ktoś jest zainteresowany proszę o PW #polandball #handmade #szydelkowanie i trochę #wiedzmin
#pasta #drive -Idź do supermarketu kupić jedzenie -Załóż słuchawki i puść Drive OST -They're talking about you -But you're still the same -Śliczna 9/10 kasjerka uśmiecha się patrząc prosto w oczy
Jakiś tydzień temu odśnieżałem swojego kadeta pod domem moich rodziców (których odwiedziłem w czasie urlopu), gdy kątem oka zobaczyłem starszą panią próbującą odgarnąć śnieg z chodnika przed swoją rozpadającą się chałupiną. Starsza pani, wyraźnie schorowana, zupełnie nie radziła sobie z tą z pozoru prostą czynnością, mała łopatka co chwile wypadała jej z rąk, a ona sama chwiała się jak brzoza smagana zimnym wiatrem z rosyjskich stepów. Lód mojego serca stopniał błyskawicznie i już po chwili stałem obok niej ze swoją łopatą na wierzchu i rozpocząłem akcję odśnieżanie.
Babulinka z początku broniła się przed pomocą, ale później już tylko z wdzięcznością patrzyła na mnie i na moje muskularne ramiona wyćwiczone przez lata siłowni. Po skończonej robocie zaoferowała mi herbatę, ale spieszyłem się do sklepu, więc grzecznie podziękowałem. Gdy sytuacja powtórzyła się się kilka dni pod rząd po prostu uznałem, że będę jej ten chodnik odśnieżał codziennie. Dla mnie to jak splunąć, a jej dzień może będzie dzięki temu przyjemniejszy.
Wszystko byłoby dobrze, gdyby nie to, że wczoraj, mniej więcej po tygodniu mojej ochotniczej pomocy, nie zagadał do mnie rano mój brat
Miałem takiego dobrego ziomeczka, który miał na imię JONASZ. #!$%@? imię, wiadomo, a nosił je dlatego, że jego matka była opór religijna. Religijna była do tego stopnia, że dostała bana na parafii, bo łaziła za proboszczem z biblią i mu wkręcała, że źle interpretuje i nie uznaje jakichś tam przepowiedni, a za to uznaje, że ludzie pochodzą od małpy itd. Jak ją zbanowali na parafii to zaczęła chodzić do Świadków Jehowy i Zielonoświątkowców i w ogóle każdego, kto chciał jej teorii przez chwilę posłuchać, jednak wkręcała tak ciężkie opcje, że nawet Świadkowie Jehowy się bali w końcu do jej klatki przychodzić z dobrą nowiną xD
Na Jonasza miało to oczywiście ciężki wpływ, wystarczy wspomnieć, że do jakiegoś 14-go roku życia był on przekonany, że do nieba trafi tylko 10000 osób, a cała reszta do piekła. Na granie w gała na podwórku i rzucanie się kamieniami matka Jonasza też nigdy nie puszczała. Zapomniałem dodać, że Jonasz mieszkał tylko z tą matką, bo jego ojciec wydupcył gdzieś za granicę i już nie wrócił, więc Jonasz całymi dniami siedział w mieszkaniu i słuchał jak matka się modli albo przewija mu swoje wkręty o niebie i piekle.
Życie Jonasza odmieniło się w trzeciej klasie gimbazy, gdy przed hehe testami gimnazjalnymi nam zrobili wyjazd na 3 dni do Częstochowy na Jasno Górę, co zresztą było jedynym powodem, dla którego matka Jonasza go puściła. Wychowawczyni wsadziła go do pokoju z trzema największymi sebami BO TAKI GRZECZNY CHŁOPAK, BĘDZIE MIAŁ DOBRY WPŁYW NA TYCH ŁOBUZÓW. Wyszło trochę inaczej, bo siłą wiary Jonasza przegrała z siłą sebostwa sebów i już pierwszej nocy przeszedł on przy płynących z bumboxa dźwiękach PEJA swoją inicjację z alkoholem i hehehuaną. Po trzech dniach sebowej indoktrynacji Jonasz wrócił z Jasnej Góry zupełnie nawrócony, jednak w innym kierunku, niż ma to pod obrazem Czarnej Madonny miejsce zazwyczaj xD
@Fatalek: Całkiem przyzwoicie #!$%@? pasta - śmiechłem najhardziej na momencie z wystawą - bo znam takich łebków i sam sklejam także wiem że taka kłótnia to sytuacja w 100% realna (poza rozjebywaniem - szacunek dla modeli uber alles).
Ten moment kiedy wypowiadasz sie krytycznie na temat jakiegoś znaleziska i ignorujesz jego pw wiec autor #!$%@? sie na fejsbuku xDDDDDD #bekazpodludzi #bekazwykopkow #wtf
Mirko, muszę się podzielić jedna rzeczą.. Jestem chory na raka... Chemię znoszę tragicznie.. Generalnie to ciężka sprawa jest i dla mnie, dla rodziny i dla moich kilku znajomych. Wszystko nawet byłoby super gdyby nie te mdłości ciągle, bóle i wypadające włosy. Cała historia mojej choroby jest bardzo skomplikowana. Za późno poszedłem sprawdzić co jest nie tak. Lekarze dają mi kilka dni jeszcze ale daje sobie z tym świetnie radę. Jest ok Mirki...
@Nomadus: We #!$%@? i nie wołaj na daremne ludzi którzy obserwują te tagi. Sam jesteś dewiantem, dużo większym niż ja, patrząc na tagi których używasz. Ja przynajmniej robię na wykopie coś więcej niż tylko wklejanie roznegliżowanych dziewuch. Poza tym furry to obrazki antropomorficznych zwierząt, które nie zawsze muszą mieć charakter erotyczny.
cześć tutaj wardega, w tym materiale chcialbym sie odniesc do uzytkownikow wykopu, tak to wy jestescie rakiem internetu, bo ja tutaj nie zlamalem przepisu, to znaczy zlamalem jeden i tak bije sie w piers, ale policjanci mnie dusili i to jest prawda, a osiemdziesiat zlotych to tez nie jest dobre, bo tutaj w gazecie napisali, ze musi byc taki napis na tablicy, a nie bylo, wiec jestescie wy #!$%@?, a ja ratuje