Dobra czy posiadanie mieszkanie w Chorzowie różni się jakoś od posiadania mieszkania w Kato? Nie dość ze jest wszystko skomunikowane to google maps pokazuje mi odległość 6km więc pewnie przy odpowiednich dzielnicach można by nawet i to uciąć. Opłaca się waszym zdaniem z tego względu w Chorzowie kupować bardziej mieszkanie nawet jak ma się bardziej pod uwagę Kato jeżeli chodzi o prace itd ? Bo widzę ogólnie ze ceny mieszkań są tam
@Dari43: sprawdź sobie jeszcze Sosnowiec (dzielnica stary sosnowiec, albo centrum) na granicy z Katowicami do centrum mega blisko, fajna okolica stawiki itp. Mieszkania tańsze i ludzie mówią po polsku xD
Żona ma własną działalność od kilu lat i pracuję na zasadzie B2B, płaci już duży ZUS i tak dalej. Zaszła w ciąże i tak zastanawiam się czy można coś zrobić, aby zwiększyć wypłacane świadczenia? Coś pokombinować dokładnie
#nieruchomosci A gdyby tak zachęcić np. Szymona Hołownie do AMA w temacie nieruchów? Podrzucić mu kilka wykopowych przemysleń, uświadomić patologiczne sytuacje itp.
@MePix: Katowice, Mysłowice itp. to 10 razy większa patola niż w Sosnowcu. Z połowy dzielnic Sosnowca na luzie dojedziesz do centrum Katowic w 15 max 20 minut i to o każdej godzinie.
Ta fala uchodźców z 2022, która już prawdopodobnie nigdy się nie powtórzy, przestawiła coś ludziom w czaszkach XD Masa ogłoszeń wynajmu mieszkań wisi sobie tak od marca, czy nawet stycznia. Trwa poszukiwanie konesera, już za momencik zjawi się, zapuka i podpisze umowę na 5 lat do przodu. Przecież to trzeba być co najmniej średnio rozgarniętym, żeby tyle czasu trzymać niewynajęte mieszkanie i opłacać ogłoszenie zamiast grzecznie spuścić cenę XD
Co przy ewentualnych spadakch zadzieje się z cenami działek budowlanych i generalnie z kosztami budowy/materiałów? Podobny zjazd jak na mieszkaniach czy tu raczej ceny utrzymają się na podobnym poziomie?
Czyli co, PL2050 przeciw, Razemki przeciw, Konfederacja chyba przeciw, Lewica nie-razemkowa niby przeciw, ale tak lawirują, że pewnie sprzedadzą się za coś.
Za pewnie KO, na pewno PSL i nie wiadomo jak PiS. Trzeba więc uderzać na pisowskie grupki i kręcić imbę, bo bez nich projekt nie przejdzie.
Dla mnie chodziło mu o 13 dolarów na rękę. Mówił, że jego ojciec tyle zarabiał na miesiąc itp. 8500 na rękę to też nie jest bóg wie co, ale w Polsce ponad 3,5 miliona ludzi zarabia najniższą czyli jakieś 3300 netto. Cały czas zadziwia mnie jak politycy są oderwani od rzeczywistości
.....