Nierzadko w tle puszczam sobie te pogadanki z kloszardami i chlorami. Przykładowo jak stoję w korku. To moje swoiste guilty pleasure. To, że prowadzący to tam narcystyczny grzyb, jest chytry, męczący, żeruje na tych ludziach i powinien z niknąć z Internetu, to tam jedno. Temat na inny wpis, bo to temat rzeka. Tutaj skupiłbym się na aktorach. Schemat bujnej wyobraźni i mitomanii, gdzie nic się nie spina, jest bardzo powtarzalny i można

RaciczkaEntertainment








