Sytuacja dawno temu. Ja około 18 lvl. Wracam do domu po spotkaniu z #rozowypasek z wielką malinką na szyji. Zauważa to stary i rzuca: - Zerwij z nią, jest głupia. - Co? Ale dlaczego? Marcela przecież jest super! - Posłuchaj się ojca, jest głupia i masz z nią zerwać. Dalsze prośby o wyjaśnienie spełzają na niczym. Stary odchodzi.
@Gitler: jak dostane to zrobie o nim film + zorganizuje aukcje charytatywna na ktorej go sprzedam a zgromadzone w ten sposob srodki w twoim imieniu zasila hospicjum dla dzieci.
co ty na to? :)
+ do puli dorzuce charnoprochowego derringerka od siebie
@XAIMEII: nie mam nic za uszami, ale np. wracam sobie z imprezy w nocy do domu i ich widzę to nie wiem czy się nie p----------ą bez powodu i nie będę musiał z nimi stać i się tłumaczyć
@Zashi: gorzej jak zrobisz doktorat w dwa lata, jesteś adiunktem, prowadzisz zajęcia, a studenci mówią do Ciebie "no elo" bo wyglądasz jak student-gówniak.
Studia (nie, nie prawo) z roku na rok mi się przedłużają - 6 lat studiowania a ja ciągle na 3cim roku. Z Paniami w dziekanacie jestem prawie na "cześć" a Pani Dziekan jak mnie zobaczy zawsze rzuci z uśmieszkiem na twarzy: "ooo Pan Collector, Pan jeszcze u nas studiuje?" lub coś w tym rodzaju. Tak właściwie to utknąłem na dwóch przedmiotach, więc nie mam za dużo zajęć. 2 lata
Leżę na tapczanie, a za ścianą ktoś płacze. Wstaję, wychodzę na balkon. Wspinam się na poręcz i skaczę na parapet obok. Przez otwarte okno widzę salon, a w nim sąsiadkę. Siedzi na kanapie z twarzą w dłoniach, a obok niej leży kot. Wchodzę do środka, zdejmuję kapelusz. Kłaniam się. - Te łzy, ten żal - pytam. - To skąd? - Kotek mi zdechł - odpowiada. - Stąd. -
Komentarz usunięty przez autora