Sry, ale z opisu wynika, że to zwykły roadtrip po Stanach dzisiaj. III wojna już się dzieje i skończy się bez jednego grzyba na niebie, chociaż niektóre rejony będą za jakiś czas wyglądać jak z postapo.
Co ciekawe, to właśnie „Game Master” stał się z czasem neutralnym, branżowym określeniem, podczas gdy „Dungeon Master” do dziś pozostaje silnie kojarzony wyłącznie z D&D.
Myślisz: „ooo, słodkie zwierzątka w lesie”. Po 15 minutach: pełnoskalowa wojna o władzę, zdrady, ekonomia, taktyka i polityka leśna twardsza niż sesja rady miasta.
Root o gra o potędze. I o tym, że Markiza de Kot nie odda tronu bez walki. Każda frakcja gra zupełnie inaczej - inne zasady, inny styl, inne tempo. Jedni budują imperium, drudzy knują w cieniu, trzeci podpalają świat. I wszystko to w jednym Wielkim Lesie.
Nie miałem żółwiej skorupy, ale uzbroiłem się w złoty totem, diamentową zbroję, tarczę i stalowy miecz. Na tyle było mnie stać. Wziąłem do ręki mapę i popłynąłem w głąb. Niestety, przeliczyłem się i już przy końcu zabrakło mi powietrza. Szukałem rozpaczliwie kryjówki.
I wtedy pojawił się ON. Wybawienie. Znalazłem go pod wodą. Siedział sobie przy kontuarze zrobionym ze stołu kartograficznego, a swoje miejsce na dnie zrobił z otwartych drzwi, które nie przepuszczały
- I co w tej sytuacji arcymagu Sigismundzie? Bo jak do sklepu to rozumiem, że po żywność.
- No tak, chciałem sobie jechać po napoje alk... niealkoholowe, bo wiadomo *ekhem* po prostu po kostki z RGFK sobie jechałem. Lubię sobie też pograć w planszówki i erpeżki w domu, po prostu po kostki jechałem.
Alarums & Excursions stało się miejscem wymiany pomysłów, zasad i opisów kampanii między wczesnymi graczami i twórcami, pomagając kształtując rozwój całego hobby.
W szklanej kuli wróżbiarka przewiduje przyszłość. Widzi Twój sukces i wielkie bogactwo. Jesteś sprytny, zaradny i przedsiębiorczy. Szelmowski uśmiech odbija się na kryształowej powierzchni.
Nibiru RPG to gra o byciu Tułaczem - typem z amnezją, który błąka się po gigantycznej stacji kosmicznej zamieszkanej przez miliony istnień, gdzie każdy korytarz ma swoje sekrety, a każdy dzień to walka o przetrwanie.
- Wie Pani, u kogo bym kupił? (╭ರ_•́) U RGFK, bo oni kochają gierki.
- Gracze?
- Taak, erpegowi jak Lochy i Smoki, widzi Pani. Tu powinno być... jutro mamy drugi lutego, dzień na sesje z naszym GMem. Dlaczego ja na Twoim stole nie widzę żadnej kostki? (๑•̀ᗝ•́)૭ DLACZEGO?! Kurrrw... dlaczego? No, jakiś zestawik jeszcze dla Ciebie?
W dłoniach ściskałem świecące kości z inkrustacjami z tamtego świata. Wyczuwałem w nich magię. To był prezent od tamtego zakapturzonego pana.
Teraz nie żałuję, bo po latach mam dobrą pracę, kochającą żonę i córeczkę. Wspominam jednak ten dzień i spotkanie. Dziwny to był osobnik, ten kupiec Ergiefkus.
Były Kostki Smoczy Kapłan. Potem nie było Kostek Smoczy Kapłan. Było: „a kiedy wrócą?”, „ej, serio już koniec?”, „to ja poczekam”. A teraz jest: kostki z serii Smoczy Kapłan WRÓCIŁY.
Rozmarzyłem się. Tak, widziałem go, raz w życiu, na moment, na mrugnięcie.
Najpiękniejsza impresja w mym małym i smutnym żywocie. Mówią, że jest sposób na zobaczenie go w 🌕 całej okazałości, podobno wręcza Ci nawet prezent.
To
źródło: 2-17-ksiezyc
Pobierz