Kiedyś już wyrażałem swoje żale na temat żenująco niskiego poziomu wiedzy studentów, wspominałem o tym, że obecnie aby zostać uwalonym na jakimś przedmiocie na Politechnice to trzeba się mocno postarać. Nie wszyscy uwierzyli, ale to, co się stało dzisiaj, to chyba przekona wszystkich niedowiarków. Chciałbym wierzyć, że to był jakiś primaaprilisowy żart ze strony studentów, ale nie - nie jest. Takie rzeczy powtarzają się co każde zajęcia. Kilka smaczków z dzisiaj. Laboratorium
@aikonek: zazwyczaj ten poziom wiedzy bierze się z: -nikt nie mówi studentom co mają umieć, jeśli już to ogólniki (i weź tu traf) -nikt im niczego nie wykłada a jak już, nic co by się przydało -jeśli masz na myśli pw, to ciężko mi w to uwierzyć :| tam do każdej wejściówki się solidnie zakówa
Studia powinny uczyć a nie egzaminować jedynie - bo jeśli się tylko wymaga, to jestem
@aikonek: @emdey: tak tak, "teraz to jest lipa natomiast kiedyś to ho ho", szkoda, że tak naprawdę tragedia w naszym rodzimym rynku innowacji jest już z jakieś 50 lat i naprawdę szczerze myślę, że zapomniał wół jak cielęciem był. Bo co z tego, że dawniej było trudniej dostać się na studia, skoro taka praktyka nic nie przyniosła, dosłownie. Zresztą to samo "wybitne" pokolenie które uczyło się jak to
#sluzebnoscwolfika Na sprawie stawiły się wszystkie strony oraz świadek (osoba, która sprzedała działki bez drogi). Sąd rozpoczął od przesłuchania świadka. Strony zadawały pytania. Świadek przyznał, że kupujący był dobrze poinformowany i świadomy braku dojazdu do działki. Działki sprzedał bez dojazdu, ponieważ notariusz uznał za wystarczający fakt zaplanowania dojazdu w planie zagospodarowania przestrzennego w urzędzie gminy. Tak jak myślałem, bardzo zdziwiony był mój współpozwany sąsiad, gdy w końcu dotarło do niego, że ktoś w
@whitewolfik: 1. do sądu lepiej sporządź bardzo dokładną mapkę z bardzo jednoznacznymi opisami. 2. Nie wiem czy jak do sądu pokażesz mapkę z tą niebieską drogą, to będzie dobry ruch, na Twoim miejscu raczej bym uparcie szedł, żeby droga była tak jak ta zielona. Dlaczego? bo tutaj widać od razu, że Ty zgadzasz się na poszatkowanie swojej działki i bierzesz problem sąsiadów na siebie. Czyli poniekąd zgadzasz się na oddanie
@whitewolfik: żałuje tylko, że to Ty musisz coś proponować, zachęcać, udowaniać, pokazywać, że chcesz rozwiązać sprawę. IMO powinieneś móc mieć wysrane i czekać na jakieś ciekawe propozycje i jak jakaś będzie się opłacać to może się zgodzisz.
Dziś mija 13 lat odkąd założyłem swoją DG (poważnie, to nie prima aprilis). Oglądam jakieś stare projekty, zerkam co u byłych klientów, temu podobne mecyje i ogólnie trochę #feels. Coś mnie podkusiło zobaczyć ile w międzyczasie zapłaciłem ZUSu. Zerknąłem też na ichnie wyliczenie, jaką emeryturę (być może) dostanę kończąc swą karierę.
Zakładając, że skoro mam DG, to - w skrócie - firma to ja, a ja to firma, mam pytanie do
@marian-pilka: z tą różnicą, że w Skyrimie podrzędny bandyta może mieć bardzo dobrą zbroję wartą krocie i walczy do śmierci ( ͡°͜ʖ͡°) W Oblivionie zaś to bandyta ma daedryczną zbroję ( ͡º͜ʖ͡º)
#elektronika #elektroda #elektrodacontent
źródło: comment_cIXcpQctEwkCtHZryW8s5dXOBFfw7deN.jpg
Pobierz