wczoraj przejechali naszego kota, kotka "maskotkę" naszej dzielnicy, wolnożyjący kitku, którego wszyscy dokarmiali, głaskali i każdy przechodzień mógł się z nim pobawić wczoraj o 22 pod moim oknem zobaczyłam, że leży na ulicy, razem z mamą wyszliśmy na ulicę, żeby go zabrać, ale debile w samochodach zamiast zwolnić, zaczęli przyspieszać, żeby wygonić nas z drogi i znów po nim przyjechali trochę dało mi to też do myślenia, gdyby to człowiek leżał i
Ostatnio już próbowałem, ale nie wyszło. Dziadek Józek ma wkrótce 83 urodziny, a niestety praktycznie cała rodzina go zostawiła. Wszyscy go olali, bo mają ważniejsze sprawy niż poświęcenie chwili uwagi starszemu człowiekowi. Obecnie mieszka sam, gdyż jego żona- moja babcia, umarła 3 lata temu. Bardzo rzadko ktokolwiek go odwiedza. Ja sam mieszkam w Australii, więc nie mogę być przy nim cały czas, ale jak tylko przyjeżdżam do Polski, to zawsze znajduję czas,
-wchodzi cejrowski do murzyna -DZIEŃ DOBRY -DZIEŃ DOBRY #!$%@? PO POLSKU NIE ROZUMIESZ? -DAJ MI TO CO MASZ W RĘCE -NO DAJ -PROSZĘ PAŃSTWA TO JEST MURZYN -HEHE PATRZCIE JAKI GŁUPI xD -DOBRA IDZIEMY DALEJ - O! A TU MAMY ŚCIANĘ. KOJARZĄ PAŃSTWO NA PEWNO ŚCIANY POLSKICH DOMÓW? GRUBE, SOLIDNE CEGLANE. - A TU ŚCIANA Z GUWNA. SRAJĄ DO WIADRA, PROSZĘ PAŃSTWA, WSZYSCY Z WIOSKI DO JEDNEGO I POTEM, PAN SIĘ PRZESUNIE,
-Proszę pograć w dwójkę.
#andrzejduda #prezydent
#bronislawkomorowski