@Szoku93: Dajesz! Chłopie, jak ja ci kibicuje. Możesz być z siebie dumny. Jeśli będziesz potrzebował to dawaj, w czym mogę to pomogę. Wspaniale człowieku.
@meemphis11: Znał to! Dokładnie, miałem tak samo. Wystarczy zacząć i zaciąć się w sobie. Wtedy można naprawdę wszystko. Ale to dosłownie WSZYSTKO!. Gratuluję
@Degrengolada24: No nie jet to regułą. U mnie był to jeden z kilku sygnałów, które zaczęły działać w moim umyśle. Zazwyczaj po takim komentarzu człowiek zamyka się w sobie i uzalałnad sobą. Tak działa hejt. Ale inne sygnały spowodowały, że spojrzałem na siebie krytycznie. No i rozpocząłem walkę. Jednak ogólnie nie polecam takiego motywowania. Te procesy w głowie muszą jednak zacząć się pierwsze. Bez tego nie ma szans na powodzenie.
@smallboobslover: Korzystam z aplikacji do liczenia kalorii Yazio. Możesz tam korzystać z gotowej bazy produktów, jak i tworzyć swoje przepisy czy posiłki. Polecam
@smieszek321: Niestety problem także jest to, że rozwiązań trzeba szukać samemu. Leczenie otyłości w Polsce nie istnieje. Każdy lekarz do którego zwracałem się o pomoc reagował tak samo "jest Pan gdyby, ale jest Pan zdrów, to co ja mogę Panu poradzić, schudnij pan" ale jak? Nawet gdy dotarłem do dietetyka ten wydrukował parę diet z internetu pytając, ile kalorii chce mieć codziennie do zjedzenia. Niby ja mam to wiedzieć? Dlatego
@revolta: Tak. Jestem pewien. Waga łazienkowa wyskalowana od 180 kg zaczęła mnie łapać dopiero po 2 miesiacach. A pierwsze ważenie odbyło się na złomoecu, gdzie waga pokazywała ok 200 kg.
@Kapitan_pesymista: Bardzo źle. Krefgolup mi trzeszczał i słyszałem to i czułem. Miałem już kłopoty z chodzeniem oraz leżeniem. Każda zmiana pozycji to męczarnia.
Zresztą zapraszam cię do lektury mojej historii
https://www.wykop.pl/wpis/56149479/wpadle-zeby-pochwalic-sie-postepami-w-mojej-walce-/