Mieszkam w palcówce, żeby nie było. Poszłam do kosmetycznego po to zeby mi obcieli paznokcie na wesele, bo sobie mam ochotę ladnie wygladac jak sie chajtam nie? . No i mówię, pani dej mie tu paznokcie zrobic. No to wyciaga linijke i mierzy i wszystko gra. I się pyta czy obcinac i szlifowac pazurki (oni w palcówce tutaj często te pazurki maja takie dlugie i twarde, nic z tym nie można zrobić,

Obserwer



























