Sprawa ma się tak że na spotkaniu usłyszałam wszystko to czego się spodziewałam. Tego, że sprawę z przełożoną da się załatwić, porozmawiać, tak to jest na początku w nowych relacjach itepe itede. Co do zarobków to "jak się wyrobię i nabiorę doświadczenia to i stawka będzie wyższa". Poza tym od czerwca mam trochę rzeczy na głowie i ciężko mi by było pogodzić tak absorbującą pracę z resztą zajęć i mam możliwość pracy
@Alicjas45: Uważam że nie masz się co zastanawiać nawet. Żadnych konkretów tylko "jak się wyrobisz". Rzucenie bliżej nieokreślonego terminu to może być 3 miesiące a może być 11.
Ja kiedyś zaufałem szefowi jak powiedział mi że dostanę podwyżkę jak się wyrobię i czekałem 9 miesięcy, gdzie w miedzy czasie upominałem się 2 razy o bliższe określenie. A skubany nie chciał się określić co znaczy dokładnie "wyrobienie" ;)
Dwa dni temu oświadczyłam szefowej że pracuję do końca maja a potem odchodzę. Zaprosiła mnie do baru na spotkanie i dziś na 18.30 tam idę. Stresuję się trochę ale mam zamiar opowiedzieć o wszystkim co mnie skłoniło do takiej decyzji. O tym że zarabiam marne grosze (umowa zlecenie) a roboty mam od groma, o tym że moja przełożona to najgorsza sucz która tylko potrafi mnie tępić. Dajcie plusa na odwagę ( ͡
#rozdajo F.R.E.Q M wireless z pudełka nie ruszone leżą i się kurza. Zasady klasycznie bez zielonek, patostreamow oraz dupeczek z przypadku losowanie jutro o 20
#f1 #gry