Już kiedyś to mówiłem, ale za dzieciaka miałem mega fazę na granie w swoją gierkę na kartce. Rozpisywałem sobie potężne tabelki z potworkami, ile expa i hajsu za zabicie, co może wypaść, itp. Nie potrzebowałem żadnych grafik, żeby mieć fun. Chyba już wtedy do frajdy wystarczyło mi "numbers go up" i nic więcej.

PiersKurczaka







