@dodi-lukebakio Samoakceptacja ogólnie jest przydatna w życiu, nie tylko w relacji romantycznej. Na część rzeczy mamy wpływ i je możemy poprawić, na część nie. A jak nie mamy na coś wpływu to nie powinniśmy tak się tym zadręczać. Możesz przeczytać takie rzeczy o samoakceptacji ale to i tak musi przyjść z doświadczeniem. Kiedyś będzie lepiej, a w międzyczasie możemy robić rzeczy, które będa pomagać w lepszym postrzeganiu siebie. Gdzieś chyba widziałem
Nie wiem czy nie jestem jakiś aspołeczny, jeśli nie mogę znieść rozmowy w obecności więcej niż 3 osób. Kiedy pojawia się zbyt dużo ludzi, z racji mojego cichego tonu i przytłoczenia przez inne osoby automatycznie zamykam się w sobie. Może to też wynika z tego, że nie mam z kim rozmawiać na tematy które mnie interesują, nie mam znajomych w moim wieku.
@dodi-lukebakio Mam podobnie, jak jest więcej ludzi to automatycznie przełączam się w tryb słuchania. Nie uważam żeby to było coś złego. Jakoś to dla mnie bardziej naturalne - jednak jak jest mniej ludzi to trudniej jest nic nie mówić, bo siedzenie w ciszy jednak zwykle jest bardziej niekomfortowe
@remlezar Zawsze zastanawiam się czemu tacy ludzie nie używają interpretatorów mowy, żeby przełożyć to na tekst. Dla mnie by to było wygodniejsze (chociaż i tak wolę pisać). Chyba że bardzo chcą żebym słuchał ich "yyy" i "eee"
co tam u was misie pysie? ja już po myju myju i piję sobie kakałko :3
Dzień dobrze minął?