#anonimowemirkowyznania Nie potrafię robić dobrej miny do złej gry i mam przez to problemy.
Od kiedy pamiętam miałem zawsze specyficzny charakter. Kiedy szef w jakiejkolwiek pracy mnie za coś zjechał to już nigdy nie potrafiłem z nim normalnie porozmawiać jakby nic się nie stało. Nie potrafię zrozumieć jak ludzie w pracy czy gdzieś mogą być mega mili dla przełożonych, którzy od czasu do czasu ich jadą za jakieś pierdoły. Zazwyczaj moja
@AnonimoweMirkoWyznania: ja mam zupełnie odwrotnie. Całe życie robiłam dobrą minę do złej gry. Udawałam, ze jest ok i byłam miła i kochana, ale w końcu nie dało się tego dłużej ciągnąć. Od kilku miesięcy w pracy zaczęlam mówić jak mi coś nie pasowało, mówiłam, jeśli coś jest bez sensu itp i zgadnij co, dostałam wypowiedzenie. Kilka lat siedzenia cicho i mialam cieplą posadkę, parę miesięcy zwracanoa uwagi i wyrazania swojego
@Snaki: o kurła to nieźle XD U mnie o tyle dobrze, że spersonalizowane składa głównie babcia i tak gada i tak wymyśla, że nie słucha co się odpowiada ( ͡°͜ʖ͡°)
Dawno nie czułam się tak tragicznie jak dzisiaj. Odpiernicza się w mej głowie szaleństwo, sama nie wiem już kim jestem. Mam wrażenie, że każdy mnie oszukuje, nie mam nawet z kim porozmawiać bo wszyscy mają mnie w dupie i odzywają się tylko jak czegoś chcą. Eh Mireczki i Mirabelki jak dotrwać do jutra? (╯︵╰,) #depresja
@Will_Donner: u mnie też ostatnio wyjątkowo mocno wróciło, ale tak, że aż mną trzęsie od 2 dni. Nie mam siły gadać z lekarzem, serio, jeszcze rok temu jakoś miałam na tyle chęci życia, żeby to wyleczyć, ale teraz czuję, że po prostu nie mam powodu.
@Buniu: dzięki, szczerze Ci powiem, że już mi trochę lepiej. Może czasem warto napisać taki wysryw, żeby w jakiś sposób wyrzucić z siebie te złe emocje i myśli ;x
@Buniu: oj tak. Ostatnie noce siedziałam i patrzyłam się w sufit i tylko się trzęsłam jak galareta. A dziś weszłam na wykop i zajełam się czymś i powiem Ci, że załuję, że nie zajrzałam tu wcześniej.
@FreakingAwesome: Mirabelko tak bardzo ja. Ja się czuję w domu strasznie, codziennie afery, czuję się tragicznie i jednak wolę być sama w 4 ścianach i jeść chleb z chlebem niż tu siedzieć jeszcze kilka dni ;_;