Basen w Borku Fałęckim który 13 lat temu jeszcze przechodził oblężenie w każdy upalny dzień lata... Dziś? Miejsce zapomniane, opuszczone, zarośnięte i zaśmiecone! Pierwsze zdjęcie jest zrobione w ostatnie dni działania basenu. #krakow #nostalgia #lata90 #gimbynieznajo
@wakxam Podobna sytuacja wystąpiła w mojej rodzinnej miejscowości - Ciechocinku w Kujawsko - Pomorskim. Swego czasu znajdował się tam największy w Europie odkryty basen solankowy, który był główną atrakcją miasta. Pamiętam jak co weekend przyjeżdżały tłumy turystów, żeby się na niego wybrać. Co ciekawe, poziom zasolenia był podobny do Morza Śródziemnego. Niestety, basen zamknięto w 2001 roku, a samo miasto bardzo wiele na tym straciło. Było wiele pomysłów, koncepcji, żeby go
@kistel66 wszędzie, byle nie na Kórnicką. Pojemniki z moczem na wejściu mocno mnie obrzydziły (╥﹏╥) Ponadto, zero tam jakiejkolwiek organizacji, każdy się pcha, a same panie w recepcji, namawiają, żeby nie wpuszczać przed siebie Ukraińców.
Dwa wnioski po krótkim pobycie w #torun tory tramwajowe wszędzie i to praktycznie przy każdym przejeździe brak świateł. Ale wisienką dla mnie to te wszystkie dzikie ronda myślałem, jak mi gps powiedział że drugi zjazd na rondzie a ja myśle jakim #!$%@? rondzie a tam 4 pachołki na środku i cyk rondo no i przejazd tramwajowy na zjeździe oczywiście xD ale im bliżej centrum tym więcej rond, zupełnie inne jak
@YEPs jako osoba, która większość czasu jeździła samochodem po Toruniu i od ok. 5-ciu lat jeździ po Poznaniu, to muszę stwierdzić, że wg mnie, dzikie ronda to właśnie są w Poznaniu xD. Jak pierwszy raz zobaczyłam rondo Rataje czy Śródkę, to nie wiedziałam na jakiej planecie się znalazłam (✌゚∀゚)☞
Siema Mirki, pewnie i tak nikt tego nie przeczyta i zniknie to w otchłani ale warto spróbować bo robie to dla mojej żony. Moja żona jest artystką, skończyła kierunek artystyczny w Opolu, ogólnie kocha rysować, malować, projektować, a nawet ostatnio szyć. Lecz jej największa pasją są tatuaże. Od około roku jest na stażu w jednym ze studio w Sheffield (od kilku lat mieszkamy w UK). Naprawde dziewczyna ma ogromny talent, do tego stara sie mocno aby mieć jak najwięcej klientów. Nie jest to jednak proste, szczególnie w tych czasach. (Jeśli mieszkasz w UK i chciałbyś tatuaż od mega zdolnej artystki to z chęcią zapraszam). Ale tak naprawde pisze to wszystko bo chciałbym, aby ktoś oprócz mnie i kilku osób ze studia tatuażu, ją doceniło. Jeśli możecie to prosze zerknijcie na jej konto na instagramie https://instagram.com/iamrabbitlab?utm_medium=copy_link i zaobserwujcie jak wam sie podobaja jej prace. Nie chodzi mi tu o obserwowanie na siłe, tylko żeby było. Nie. Myśle, że bardziej była by zadowolona z ludzi, którzy są świadomi co lubia i odpowiada im ten content. Bo tylko wtedy to ma sens. Więc jeśli są tu jakieś osoby, które lubią tatuaże, albo ogólnie sztuke to z chęcią zapraszam na instagram mojej żony. Ona nic nie wie, że coś takiego kombinuje, wiec na pewno sie zdziwi jesli zobaczy ruch ma koncie. Dziękuję za dotrwanie do końca i za pomoc.
@TWezmyr: Moja mama jest znajomą babci dziewczynki. Z tego co mówiła, pierwsze komplikacje zdrowotne rozpoczęły się w trakcie porodu, dopiero później odkryto wady serca.
Hej Mirki i Mirabelki, Zwracam się do Was jeszcze raz z historią małej Kasi. Rodzice są zrozpaczeni i błagają o pomoc...
Moja koleżanka z ławki, z czasów szkolnych ma małą, chorą na serce córeczkę. Przestały jej pracować zastawki w sercu. Mała ma w nim ubytek, który krew rozerwała już do wielkości 4,5 mm... W zeszłym roku udało zebrać się odpowiednią sumę na operację w USA, która miała sprawić, że serce będzie pracować w prawidłowy sposób do wieku nastoletniego Kasi. Niestety, tak się nie stało... Poprzednia zbiórka również była na ogromną sumę, ale mimo to, udało się ją zebrać, a sama operacja przebiegła pomyślnie, jednak nie tak skutecznie jak zakładano.
Hej Mirki i Mirabelki, Zwracam się do Was jeszcze raz z historią małej Kasi. Moja koleżanka z ławki, z czasów szkolnych ma małą, chorą na serce córeczkę. Przestały jej pracować zastawki w sercu. Mała ma w nim ubytek, który krew rozerwała już do wielkości 4,5 mm... W zeszłym roku udało zebrać się odpowiednią sumę na operację w USA, która miała sprawić, że serce będzie pracować w prawidłowy sposób do wieku nastoletniego Kasi. Niestety, tak się nie stało... Poprzednia zbiórka również była na ogromną sumę, ale mimo to, udało się ją zebrać, a sama operacja przebiegła pomyślnie, jednak nie tak skutecznie jak zakładano.
Hej Mirki i Mirabelki, Zwracam się do Was jeszcze raz z historią małej Kasi. Moja koleżanka z ławki, z czasów szkolnych ma małą, chorą na serce córeczkę. Przestały jej pracować zastawki w sercu. Mała ma w nim ubytek, który krew rozerwała już do wielkości 4,5 mm... W zeszłym roku udało zebrać się odpowiednią sumę na operację w USA, która miała sprawić, że serce będzie pracować w prawidłowy sposób do wieku nastoletniego Kasi. Niestety, tak się nie stało... Poprzednia zbiórka również była na ogromną sumę, ale mimo to, udało się ją zebrać, a sama operacja przebiegła pomyślnie, jednak nie tak skutecznie jak zakładano.
Wcześniejszy post nie trafił do zbyt wielu Mirków, więc spróbuję jeszcze raz o "lepszej" porze.
Witajcie Mirki, Nigdy nie sądziłam, że dodam tu taki wpis, ale wierzę w ludzi, w Waszą siłę.
Moja koleżanka z ławki, z czasów szkolnych ma małą, chorą na serce córeczkę. Przestały jej pracować zastawki w sercu. Mała ma w nim ubytek, który krew rozerwała już do wielkości 4,5 mm...
Witajcie Mirki, Nigdy nie sądziłam, że dodam tu taki wpis, ale wierzę w ludzi, w Waszą siłę.
Moja koleżanka z ławki, z czasów szkolnych ma małą, chorą na serce córeczkę. Przestały jej pracować zastawki w sercu. Mała ma w nim ubytek, który krew rozerwała już do wielkości 4,5 mm... W zeszłym roku udało zebrać się odpowiednią sumę na operację w USA, która miała sprawić, że serce będzie pracować w prawidłowy sposób do wieku nastoletniego Kasi. Niestety, tak się nie stało... Poprzednia zbiórka również była na ogromną sumę, ale mimo to, udało się ją zebrać, a sama operacja przebiegła pomyślnie, jednak nie tak skutecznie jak zakładano.
Codzienna przypominajka, że: 1) #rozowepaski nie są monogamiczne, są po prostu bardziej wybredne, przez co stwarzają pozory wierności i monogamii, bo poszukiwanie odpowiedniego partnera trwa dłużej, ale wystarczy, że w jej życiu pojawi się ktoś lepszy w jej mniemaniu od obecnego partnera i natychmiast zmienia gałąź.
2) #rozowepaski najchętniej wszystkich facetów poniżej 7/10 wysłały by do komór gazowych, lub łagrów by faceci z przedziału 1-6/10 harowali na nie
@Jestembogaty dodaję je, bo śmieszy mnie to co piszesz. Masz wyprany mózg wykopowym blackpillem i ból dupy, że nie masz baby. Protip: przestań wypisywać takie bzdury na portalu ze śmiesznymi obrazkami, to ją znajdziesz ( ͡º͜ʖ͡º). Idź pomóż rodzinie w przygotowaniach do świąt i przestań się bez sensu produkować, bo każdy ma gdzieś co ty piszesz. To, że szukacie bab, kierując się głównie penisem, to
Codzienna przypominajka, że: 1) #rozowepaski nie są monogamiczne, są po prostu bardziej wybredne, przez co stwarzają pozory wierności i monogamii, bo poszukiwanie odpowiedniego partnera trwa dłużej, ale wystarczy, że w jej życiu pojawi się ktoś lepszy w jej mniemaniu od obecnego partnera i natychmiast zmienia gałąź.
2) #rozowepaski najchętniej wszystkich facetów poniżej 7/10 wysłały by do komór gazowych, lub łagrów by faceci z przedziału 1-6/10 harowali na nie
źródło: comment_1645420552M7MJdSiGRUJ3T5qFKPUXIS.jpg
Pobierzźródło: comment_1645430925BMzA2bt8D3x9YwOhbofnc6.jpg
Pobierz