W moim rodzinnym domu na #swieta zawsze wszystko matka przygotowywała. Roboty trochę jest więc przy okazji sporo marudziła, stres, krzyki, humor z-----y, aż do czasu oficjalnego zasiedzenia przy stole. I generalnie sama wszystko robiła, jednocześnie narzekała że musi robić, a ja nie czułem się zaproszony do pomocy. Święta się kojarzyły raczej z wolnym od szkoły, jakimś prezentem i uroczystą kolacją niż z rodzinnym czasem.
W późniejszym życiu miałem okazję być na
W późniejszym życiu miałem okazję być na













Ciekawe jaki skrót, jaki koncept i jakie protesty będą teraz.
Przypomnijmy:
źródło: poznan3
Pobierz