Sprawa wygląda tak:
Wyjechałem kilka lat temu zagranicę, w momencie składania meldunku podaje się wyznanie. Jeśli ktoś poda, że jest katolikiem lub protestantem płaci dodatkowy haracz więc ja mimo że nigdy formalnie nie występowałem z Kościoła podałem że jestem ateistą (bo sam nigdy się dobrowolnie nie zapisywałem do tej instytucji). Podobno kościół tutaj wysyła dokumenty do parafii w PL, że nie płacę podatku













#katowice