Kłania się Michał Gołkowski - pisarz science-fiction i fantastyki, tłumacz symultaniczny języków kilku, ostatnio lepiej znany jako "ten gość od tłumaczenia Trumpa".
Poza tym, że od kilkunastu lat zarzucam czytelników książkami (podobno 35+ książek, ktoś to kiedyś policzył), to ostatnio w ramach wypadku przy pracy zdarzyło mi się popełnić reportaż o dekonstrukcji ruskiej propagandy, w ramach prac nad którym pojechałem do walczącej Ukrainy, żeby tam porozmawiać z ruskimi jeńcami wojennymi, a
Cześć Mirabelki i Mirasy! Przyjmijcie proszę ode mnie najlepsze życzenia świąteczne, niech to będzie dla Was czas spokoju i radości :) A Nowy Rok niech przyniesie nowe możliwości ᕙ(⇀‸↼‶)ᕗ Dla mnie to był naprawdę dobry rok - już teraz, z całą stanowczością, mogę to powiedzieć, bo był w pionie! To dla mnie naprawdę wielka sprawa. Dziękuję za to, że tak licznie udzielaliście się przez te
Kilka kwestii, które ominąłem w tekście, a warto o nich wspomnieć.
1. Ukraińcy niszczą rosyjskie składu zaopatrzeniowe prawdopodobnie nie tylko przy użyciu HIMARSów. Prawdopodobnie celne uderzenia zaliczają też np. Toczki. To wszystko jest jednak możliwe dzięki HIMARSom, bo same Toczki są często strącane, ale jak się je wystrzeli razem z HIMARSem to efekty są znacznie lepsze, bo Rosjanie nie są w stanie strącić wszystkich celów.
@JanLaguna cholera, nie dobrze. Obrona sewierodoniecka dała ukraincom i tak już nadspodziewanie wiele, wykrwawienie wojsk rosyjskich, zatrzymanie linii frontu, mnóstwo czasu na formowanie korpusu rezerwowego, szkolenia załóg, ściąganie natowskiego sprzętu. Mam nadzieję że ukraincy wiedza co robią (przebieg tej wojny na to wskazuje) a nie po prostu przegapili moment na wycofanie się i skrócenie linii frontu
ale macie świadomość, że mowa o obszarze działań wielkości około 400 km2 (20x20 km)? Tyle sił i środków, które ruscy zgromadzili na podbicie tak mikroskopijnego obszaru w skali całej Ukrainy (a i tak jeszcze go nie podbili) i strat, które ponieśli aby to zdobyć jest wręcz żenująco śmieszne. A posuwają się do przodu tylko i wyłącznie dzięki przewadze artyleryjskiej na tak małym obszarze. Tam nie ma żadnej finezji,żadnych błyskotliwych manewrów, jedynie uderzenia
Kłania się Michał Gołkowski - pisarz science-fiction i fantastyki, tłumacz symultaniczny języków kilku, ostatnio lepiej znany jako "ten gość od tłumaczenia Trumpa".
Poza tym, że od kilkunastu lat zarzucam czytelników książkami (podobno 35+ książek, ktoś to kiedyś policzył), to ostatnio w ramach wypadku przy pracy zdarzyło mi się popełnić reportaż o dekonstrukcji ruskiej propagandy, w ramach prac nad którym pojechałem do walczącej Ukrainy, żeby tam porozmawiać z ruskimi jeńcami wojennymi, a
źródło: 079n
PobierzImponujące CV czekam na AMA
źródło: image
Pobierz