@humun: Instrument, pobrzdękaj na gitarze, klawisze jakieś. Akordeon dla koneserów. ( ͡°͜ʖ͡°) Klej sobie modele, jakieś stateczki, czołgi, samoloty. Wciąga, bo wymaga skupienia i zapominasz o świecie.
Hello Pyrkonowe świry! Pyrkon już tuż tuż. Wybieram się na niego więc do zobaczenia!
O, zapomnianym... Szukam rozwiązania dla swojego problemu. Jadę tam mi(r/k)obusem w którym będę kimać. Na terenie samego pyrkonu nie ma takiej możliwości. Podpowiecie jakieś lokalizację gdzie można się rozstawić samochodem w okolicy? Do tej pory korzystałem tylko z dobrodziejstw natury zdała od cywilizacji.
@HT-Ron: Po prostu zaleta jest taka, że od dworca głównego jest rzut beretem na hale wystawowe, przechodzisz przez most i tyle. Niedaleko masz jeszcze Palmiarnię i darmowe Stare Zoo dla zmiany scenerii. Ja zresztą nie planuję spania i jadę na jeden dzień. Ogólnie co komu odpowiada. :P
@marcooo80: Technicznie patrząc zostało pokazane, że jednak nie tylko wzrost miał znaczenie. Chłop nadrobił inteligencją i zaradnością, miał też szczęście (nie czarujmy się, w życiu też go trochę potrzeba) by urodzić się w rodzinie lekarskiej. Lasce może się marzyć awans, ale łaska teściów na pstrym koniu jedzie, nie znamy tych ludzi.
Segregacja według stanu społecznego i majątku to też przecież temat stary jak świat. Jak ty masz czegoś dużo, dodasz
@AnonimoweMirkoWyznania: Social skill jest możliwy. Trzeba trenować jak wszystko inne, więc efekty też nie idą od razu. Na początku mindset był taki, że działałem jakbym był ufoludkiem udającym człowieka, ale z czasem to już wychodzi naturalnie. Po prostu przestajesz się nad tym zastanawiać i masz to w dupie. Zauważ, że ludzie z tych pokoleń żyli większość życia w czasach bez smartfonów i internetu. Żeby zrobić cokolwiek musieli po prostu ruszyć
@Zoyav: Swego czasu mnie się dużo śniło błądzenie po pustych korytarzach czy odtwarzanie sytuacji, które bym z dzisiejszym doświadczeniem rozwiązał inaczej. Pewnie coś tam coś tam zagubienie w życiu, żale i takie tam głupoty. Ostatnio śpię jak kamień i problem z głowy. ( ͡°͜ʖ͡°) Ogólnie nic w tym złego w twoim przypadku, trzeba czasem wrócić do podstaw by iść do przodu, albo pozwolić sobie
#anonimowemirkowyznania Witam wszystkich serdecznie. Jestem tegorocznym maturzystą. Nie mam żadnego pomysłu na siebie i swoją przyszłość. Nie mam zainteresowań, nie mam znajomych, nie mam pasji. Nie robię nic w czasie wolnym poza nauką, czytaniem książek i graniem w gry komputerowe. Chciałem iść na studia, ale ja nie wiem nawet na jaki kierunek mógłbym iść. Oceny w LO miałem bardzo dobre (czerwony pasek). Rozszerzenie piszę z angielskiego i matematyki. Nie interesuję się
@AnonimoweMirkoWyznania: Jest to typowy problem systemu edukacji. Niby uczysz się dobrze, masz świadectwa z paskami i w ogóle jest super, ale pracodawca i tak będzie miał to w dupie. Ucząc się wszystkiego na piątki, jesteś dobry we wszystkim, ale nie na tyle żeby się w czymś wyróżnić. Musiałbyś przeanalizować jak wyglądają różne zawody w praktyce i zastanowić się czy chcesz siedzieć w labie po kierunku biol-chem, siedzieć przed biurkiem jako
Ech, współczuję tym, którym nie poszła #matura - to już właściwie koniec myśli o wymarzonym kierunku studiów i udanej karierze.
Tak, niby można poprawić za rok, ale wtedy wasi lepsi koledzy już dawno będą po pierwszym roku, patrząc na was z politowaniem.
Zresztą rodzice zapewne wyślą was do pracy na produkcji, a pod natłokiem obowiązków i wynikającego z nich zmęczenia kwestia dalszej edukacji zejdzie na drugi plan...
@throwaway2137: W perspektywie życia jeden rok to nic. Znałem ludzi parę lat po 30-stce co jeszcze chodzili na studia lekarskie. Odruchowo pierwsza reakcja na zawalenie matury (przynajmniej tych rozszerzonych przedmiotów) to jest poczucie jakbyś miał kiblować jeden rok, bo pokutuje tutaj jeszcze szkolne myślenie że jak nie zdałeś to kiblujesz i jesteś niedorozwojem w porównaniu do reszty. Wywal to myślenie do kosza. Świat stoi otworem i teraz sam musisz pokierować
@hansschrodinger: @Lepper3001 USA to wygląda jak jakaś patola z ich stylem pracy. Mało wolnego, jak jesteś na chorobowym to nic nie dostajesz itd. Może zarobią proporcjonalnie trochę więcej jak pracują, ale twój czas za $$$ to baaaardzo kiepski deal. Czas to najcenniejszy zasób, którego człowiek nigdy nie odzyska, ani nie wymieni. Marnowanie go na dłuższe dni pracy, nadgodziny to jest najgorsze co można zrobić.
Jeju co się u mnie odwaliło na świętach to nawet nie wiem. Pojechaliśmy do rodziny w której mieszka kuzyn, typowy piwniczak, co ma 24 lata i #neet, a jedyne co robi to gra w lola. Zjedliśmy śniadanie świąteczne i zaczęliśmy dyskutować na różne tematy. Niestety jeden z wujków zapytał się tego kuzyna, czy nie ma czasem tam jakiejś hehe dziewczyny. No i wtedy się zaczęło. Zaczął krzyczeć, coś o dzisiejszym
źródło: comment_1655194351PmQhQDbqmbUUQBSBcdNDNu.jpg
Pobierz