@Songox25: Jak czytam takie historie, to dochodzę do wniosku, że miałem jakieś wyjątkowe, magiczne szczęście do różowych. Normą było płacenie za siebie, naprzemienne zapraszanie się do knajp albo "zorganizowałeś miły wieczór, ja zorganizuję taki za 3 dni". I to mimo tego że jako człowiek starej daty mam w zwyczaju proponować uiszczenie rachunku przeze mnie. Współczuję.
Male wdrozenie software'u w korpo. Wysylam do 20 uzytkownikow emaila o tresci: "bede instalowac software bla bla bla, prosze podajcie mi: 1. swoj numer komputera 2. swoj numer biurka" 19 facetow odpisuje numer biurka i komputera, na koncu odpisuje kobieta mniej wiecej tak: "4 pietro, wychodzac z windy skrec w lewo, potem w prawo i 3 biurko od wschodniej sciany" #korposwiat #informatyka #logikarozowychpaskow
@Antyperspirant: To drugie podejście akurat może wynikać nie tylko z logiki różowej ale też z wymogów uczelni ;) Na niektórych uniwerkach życzą sobie drukowania licencjatów,magisterek czy doktoratów jednostronnie.
Pamiętam jak byłem 1 dzień w uk i poszedłem sam po doładowanie do telefonu i jak wróciłem ze sklepu to okazało się, że zamiast doładowania kupiłem kupon na loterie - wygrałem wtedy 5 funtów xDDDD
Jak czytam takie historie, to dochodzę do wniosku, że miałem jakieś wyjątkowe, magiczne szczęście do różowych. Normą było płacenie za siebie, naprzemienne zapraszanie się do knajp albo "zorganizowałeś miły wieczór, ja zorganizuję taki za 3 dni". I to mimo tego że jako człowiek starej daty mam w zwyczaju proponować uiszczenie rachunku przeze mnie. Współczuję.