Zastanawia mnie, czy was również denerwuje mówienie gwarą przez pracowników różnych, poważnych instytucji (na przykład ubezpieczeniowych)? Ostatnio będąc z wizytą w jednym z oddziałów takiej właśnie instytucji zostałam bardzo swojsko przyjęta. Pani w nienagannej, białej koszuli i czarnej marynarce powitała mnie z uśmiechem na ustach. Czar prysł, gdy otworzyła usta i zaczęła mówić, a raczej godać tą swoją gwarą przeplataną z mową potoczną. Byłam zaskoczona i zniesmaczona.