Obudził mnie o 1 w nocy krzyk kota. To nie było miauknięcie, tylko głośny skrzek z bólu. Kot dyszał, sapał i przewracał się z boku na bok. Tylne łapy miał sparaliżowane i zimne. Szybki telefon na weterynaryjny ostry dyżur i decyzja o przyjeździe. Dotarłam po godzinie jazdy na miejsce o diagnoza była szybka - zator. Kot okazało się, ze miał wrodzona wadę serca, która spowodowała zator i brak przepływu krwi do dolnych
@Lunaotic: łapy mi nie grają, po prostu białe i płaskie. O reszcie nie piszę, skoro zlecenie zakładam, że tak miało być (kompozycja itd) ale łap plusika
#sztuka #chwalesie #tworczoscwlasna #rysujzwykopem
źródło: Screenshot_1
Pobierz