Polskojęzyczna fragra to chyba jakieś wcielenie perfumowych świrów, same narzekania. Zapachy, może i nie te najdroższe, może "inspirowane" innymi zapachami ale za to z oceną 4-4.5, jeżeli nie są niszą to oczywiście "szkoda kasy", "zapach wtórny", "czuć chemię", "nie lubimy się". Zapach musi kosztować 20zł/ml wtedy jest doceniany przez społeczność i same uwielbienia.
A wystarczy się przełączyć na angielskojęzyczną i od razu 90% osób w miarę pozytywnie lub obiektywnie (jeśli chodzi o
@pepedros bo p0laczek mysli że jak rozbierze aventusa z dziesięcioma kolegami z grupy to ludzie na ulicy faktycznie zauważą różnice niż jakby użył cdni czy innego afnana
@Irciu teraz sauvage jest już zbyt rozpoznawalny, prawie każda laska z którą się umawiałem znała ten zapach, zwykły nudny basic który już na nikim nie robi wrażenia bo wszędzie nim j---e. Ale boisik klasa imo
8zl/ml, szkło 3 zł, wysyłka InPost.
#perfumy
źródło: 8_35931a51-7325-4647-88c2-480b1f31bd0f_1800x1800
Pobierz