Polskojęzyczna fragra to chyba jakieś wcielenie perfumowych świrów, same narzekania. Zapachy, może i nie te najdroższe, może "inspirowane" innymi zapachami ale za to z oceną 4-4.5, jeżeli nie są niszą to oczywiście "szkoda kasy", "zapach wtórny", "czuć chemię", "nie lubimy się". Zapach musi kosztować 20zł/ml wtedy jest doceniany przez społeczność i same uwielbienia.
A wystarczy się przełączyć na angielskojęzyczną i od razu 90% osób w miarę pozytywnie lub obiektywnie (jeśli chodzi o
A wystarczy się przełączyć na angielskojęzyczną i od razu 90% osób w miarę pozytywnie lub obiektywnie (jeśli chodzi o





#perfumy #heheszki
źródło: temp_file.png8898370268278107623
Pobierz