- Latem jest ciężko, upał dochodzi do 50 stopni. Trzeba pracować przez cały tydzień od 12 do 14 godzin dziennie z wyjątkiem piątku - relacjonuje katarską rzeczywistość jeden z filipińskich pracowników, który w kraju organizującym mundial jest zatrudniony od 14 lat.
Na tle Europy może i obóz pracy, natomiast na tle polski to lepsze warunki pracy niż w niejednym januszexie. Nie bez powodu ludzie dojeżdżają tam nawet 100km.
Kiedyś śpiewał, że "z psami się nie gada", a w sobotę zadzwonił po policję, bo nie mógł sobie poradzić z kibicami Lechii i Elany na trybunach. - Tuż przed godz.23.00 organizator (gali High League - przyp. red.) zwrócił się do policjantów o podjęcie działań oraz zakończył imprezę.
@Key96: mój przepis na mundial w Katarze : niech Szpilka przed meczem zawsze typuje na rywali Polaków, a Karakan na ten czas niech zamieszka w Meksyku, Arabii Saudyjskiej i w Argentynie. Sukces murowany
Wiemy, że ” ten sam biznesmen, który za 15 mln zł kupił działkę od państwa Morawieckich, zajmował się również skupowaniem budynków należących do BZ WBK w czasie, gdy prezesem banku był Mateus…