Genialni stratedzy Gwiezdnej Floty na podstawie starannie przygotowanych raportów założyli, że jeden Gwach'Qar wystarczy, by obronić Planetę Wojny. Niestety coś poszło nie tak i zmasowany atak kosmitów zmusił Kurvinoxa do zmiany planów. Ukrył się on w krzakach nieopodal pałacu z wyrzutnią rakiet Ziemia-Ogień-Wiatr-Woda-Serce-Kapitan Planeta. Plan był tak samo głupi jak sprytny. I może nawet udałoby się, gdyby nie te wścibskie protezy zębów, których blask był widoczny dla atakujących już z poziomu orbity.
Papaj nie został abortowany więc niech kobiety noszą 9 miesięcy dziecko, które umrze chwilę po porodzie. R----------y im psychikę, bo Wojtyła i Ronaldo się urodzili
Kosmita skończył wpis i wyciągnął się na krześle, które niebezpiecznie się zakołysało. Kurvinox - doświadczony i zręczny żołnierz - zerwał się czym prędzej, na sekundę przed tym, jak w meblu urwała się noga. Gwach'Qar pokręcił głową. Naprawdę niewiele dzieliło go od tego, by znowu znaleźć się w potrzebie użycia materii pozakosmicznej. Nagle usłyszał dziwny dźwięk nad sobą. Podniósł głowę i... rzucił się w bok. Z sufitu spadł żyrandol, ale i on
- Zaufaj mi Domingo. Mama zawsze mówiła "w życiu trzeba być przebojowym, nie poddawać się. Jeśli nie chcą Cię wpuścić drzwiami, wpadasz oknem!" A teraz podpalaj lont.
Srututututu z karabinka. Jeeeeb. Wybuchy, walki krew. Trup ściele się gęsto. Totalny armageddon i zniszczenie. Płacz rodzin ofiar i przeszywające krzyki bólu poszkodowanych. Gwach'Qar pokiwał głową z uznaniem. "Faraon mumia znowu r---------a cały kosmos 5" wyglądał naprawdę ciekawie. Kurvinox wyłączył telewizor w sali tronowej na Planecie Wojny. Rozejrzał się i sprawdził okolicę, jeszcze raz, dla pewności. Chyba rzeczywiście kosmici oddali swoją ojczyznę bez walki.
Genialni stratedzy Gwiezdnej Floty na podstawie starannie przygotowanych raportów założyli, że jeden Gwach'Qar wystarczy, by obronić Planetę Wojny. Niestety coś poszło nie tak i zmasowany atak kosmitów zmusił Kurvinoxa do zmiany planów. Ukrył się on w krzakach nieopodal pałacu z wyrzutnią rakiet Ziemia-Ogień-Wiatr-Woda-Serce-Kapitan Planeta. Plan był tak samo głupi jak sprytny. I może nawet udałoby się, gdyby nie te wścibskie protezy zębów, których blask był widoczny dla atakujących już z poziomu orbity.
źródło: comment_1604571696vdVbiN58PaQhhlUjmbax4z.jpg
Pobierz