Jak mi ktoś tu napisze, że mercado to jakiś wrocławski top, to niech zacznie od porządnego płukania ryja. Nowe nuevo to kompletne dno, fatalne kombinacje smakowe. O podmianie kolendry na bazylię w cevichach, bo się na kuchni skończyła to nawet nie wspomnę. Fakt jeszcze zwietrzała oliwa i stary chleb zasługuje na wzmiankę. 55 zł za malutki szaszłyk z jagnięciny to też bardzo uczciwa cena. Myślałem, że bardziej się nie zawiodę na wrocławskiej
Hypocrite





